W chwili, kiedy Novitec zabierał się za tuningowanie 360 Modeny miał już doświadczenie z włoskimi markami, jak Alfa Romeo czy Lancia, nigdy jednak nie przeprowadzał prac nad tak poważnym bolidem jak Ferrari. Jak można wydedukować z pozostałych modeli tej firmy zamieszczonych na stronie, Novitec F360 Supersport spotkał się z na tyle dobrym przyjęciem, że tuner pokusił się o przeróbki dla kolejnych modeli z Maranello. Powstała specjalna, oddzielna komórka marki pod nazwą Novitec Rosso.
Specjalizująca się w zakładaniu turbosprężarek firma i tutaj pokusiła się o parę. Dostępne są dwa pakiety mocy – podstawowy, gwarantujący z fabrycznego 555 KM oraz bardziej zaawansowany, droższy o 5000 euro wariant Supersport, dostarczający całe 606 KM.

Aby osiągnąć taką moc, modyfikacje zaczęto od wymiany większości części pod maską na ich karbonowe odpowiedniki. Oprócz wspomnianych dwóch turbosprężarek dołożono nowe wtryskiwacze paliwa, nowy układ chłodzenia cieczą i nowe chłodnice. Wzrost mocy opiera się głównie o doprowadzenie większej ilości mieszanki do cylindrów, ale nie pominięto przemapowania chipów pokładowych.
Oprócz modyfikacji samego silnika niemiecki tuner na warsztat wziął też układ wydechowy, który zaprojektowano od podstaw i wykonano ze stali nierdzewnej. Novitec jako jeden z pierwszych wykorzystał sprytny patent obejścia niektórych przegród tłumika podczas szybszej jazdy – w mieście samochód zachowuje się cicho i komfortowo, rycząc tylko wtedy, gdy trzeba.

Podobnie jak w przypadku silnika, zawieszenie również oferowane jest w dwóch poziomach zaawansowania. Lepsze z oferowanych zestawów umożliwia regulację twardości i wysokości w trzech zakresach. Co się tyczy hamowania, Novitec od początku oferował hamulce ceramiczne, wtedy dostępne tylko w Enzo. Dostępne kolory zacisków to czerwony, czarny i srebrny.
Firma oferuje bardzo szeroką paletę części karoserii, poczynając na listwach dokładanych do oryginalnych części na całym zestawie customów kończąc, łącznie z podwoziem wykonanym w całości z włókna węglowego. Pamiętano także o obowiązkowych spojlerach i swoistym autografie Noviteca – czarnych kloszach tylnych lamp.