Home  |  Modele  |  Ludzie  |  Formuła 1  |  FIA GT  |  La Ferrari  |  Forum
250
275
  GTB
  GTB/C
  GTS
  NART
365 'Daytona'
288
  GTO
Testarossa
F40
  F40
  F40 LM
  F40 GT
456
  GT
  GTA
  Venice
  M GT
F355
  F355
  GTS
  Spider
F50
  F50
  F50 GT
Maranello
360
  Modena
  Spider
  GT
  GTC
  Hamann
  Koenig
Enzo
612
  GG50
  Kappa
  GP
  Hamann
F430
599
  HGTE
  China
  XX
  GTO
  Hamann
  Edo
California
  Edo
  Hamann
458
  Italia
  Spider
  GT
FF
  FF
Inne marki
Gemballa MIG-U1 2010 -

Uwe Gemballa znany był do tej pory głównie z ekstensywnych modyfikacji Porsche, choć w przeszłości parał się także tuningiem Mercedesa i Ferrari (zobacz Testarossę w jego wykonaniu). Niemiec postanowił nadrobić zaległości i popuścił wodze fantazji nad koronnym projektem Maranello ostatniej dekady.

Niektórzy fani marki uznają to na pewno za świętokradztwo, niemniej patrząc na Gemballę MIG-U1 zupełnie obiektywnie, może ona robić wrażenie. Nie można się oprzeć wrażeniu, że jest to projekt na arabską modłę, i jest to absolutna racja - samochód powstał na zlecenie rodzinnego interesu Ilyas & Mustafa Galadari Group z Dubaju, która zajmuje się szeregiem działalności związanych z branżą motoryzacyjną. Pojazd miał być ich show carem na ostatnim Dubai Motor Show, ale z powodu opóźnień projekt został ukończony dopiero po nim. Niemniej, nie ominął go błysk fleszy - to wszakże najdalej zmodyfikowane Enzo w historii, przewyższające pod tym względem nawet Edo XX Evolution.

Naturalnie, najistotniejszym elementem w tuningowych potyczkach jest wygląd nadwozia. Jak przystało na najwyższej klasy tunera, Gemballa zapewnia, że ten widowiskowy efekt powstał nie wyłącznie z pobudek estetycznych, ale ma też sens aerodynamiczny. Producent zapewnia całkowite przeprojektowanie przepływu powietrza wokół nowego nadwozia, wykonanego w całości z karbonu.

Zaczynając od podstaw trzeba przedstawić zestaw ospojlerowania znajdujący się przy samym podłożu: listwa z przodu ma zapewniać dodatkowe 35 kilogramów docisku przedniej osi, boczne generują lepszy przepływ powietrza pod autem aż do powiększonego tylnego dyfuzora. Całkowicie nowe tylne skrzydło w stylu F50 z ruchomą środkową częścią ma zapewniać dodatkowe 85 kg na tylnej osi przy wysokich prędkościach. Wiele uwagi przywiązano do efektywnego chłodzenia hamulców i podkręconego silnika. Nowe wloty powietrza pojawiły się w każdym możliwym miejscu: na masce, błotnikach, nawet na dachu. Także obszar wokół tylnych świateł i rur wydechowych skonstruowany jest w ten sposób, aby zapewniał wentylację. Nowy pakiet stylistyczny zakrywa szerzej rozstawione koła - o 8 centymetrów na przedniej osi i o 11 na tylniej. Pod przepastnymi błotnikami kryją się felgi firmy Advanced Structural Alloys o nazwie Gemballa GTR Racing. Specjalny stop i znane tylko producentowi techniki sprawiły, że w porównaniu do standardowego Enzo udało się ściąć 16 kg masy nieresorowanej z każdego koła. Na nie zostały nałożone opony w rozmiarze 265/35 z przodu i 335/30 z tyłu.

Koła wspierają się na nowym, elektrohydraulicznym zawieszeniu z możliwością regulacji prześwitu. Z pomocą jednego przełącznika można podnieść zarówno przednią, jak i tylnią oś o 45 milimetrów, ułatwiając sobie wjazd do podziemnego parkingu bądź na podjazd. Ich konstrukcja ma być lepsza od oryginalnej zarówno pod względem oferowanej przyczepności, jak i komfortu. Dalszą część teatralnego regulowania zapewnia przednie skrzydło, które opuszcza się przy osiągnięciu prędkości 120 km/h dla lepszego docisku.

Rozbudowany system wentylacji, który zdradza już projekt nadwozia, potrzebny jest m. in. dla radzenia sobie z wysiloną jednostką napędową F140B. Choć początkowe założenia były o wiele bardziej ambitne, ostatecznie osiągnięto i tak niezłe 700 KM. Mimo to, widać tu oczywistą przewagę inżynierów z Maranello, którzy dowiedli jej przy opracowaniu jednostki do FXXa - dobitnie to pokazuje, że żaden tuner nie może się równać z fabrycznymi inżynierami najwyższej klasy. W przypadku Gemballi klienci muszą zadowolić się przeprogramowaną jednostką sterującą i wyczynowym układem wydechowym, zakończonym czterema końcówkami o projekcie z termicznymi osłonkami, typowymi dla jego topowych produktów. Po raz pierwszy ułożono je jednak pionowo - czyżby inspiracja Californią?

Wnętrze zdradza prawdziwy charakter samochodu - to tak naprawdę nie auto do wyczynowego sportu, ale wóz na pokaz dla bogaczy z Zatoki Perskiej, z którego można korzystać także codziennie. W garażu będzie stał między złotym SLR od Mansory a Edo Murcielago. Dlatego też kokpit wyłożono nową, skórzano-zamszową tapicerką z nieodłącznymi wstawkami z karbonu i pokaźną tabliczką znamionową. Na konsoli środkowej wygospodarowano miejsce dla 7,5-calowego ciekłokrystalicznego, dotykowego ekranu, który podłączony jest do systemu multimedialnego obejmującego nawigację, odtwarzacz DVD i podłączenie iPoda. Warto zaznaczyć, że Ferrari Enzo nie miało jak dotychczas żadnego odtwarzacza muzyki, dlatego też pod przednią maską zamontowano 950-wattowy wzmacniacz podłączony do głośników o wysokiej częstotliwości wbudowanych w deskę rozdzielczą, 165-milimetrowych głośników zamontowanych w drzwiach i subwoofera zamieszczonego między fotelami.

Jak do tej pory istnieje tylko prezentowany tu model, ale Gemballa zapowiedziała chęć zbudowania całej serii złożonej z 25 unikalnych egzemplarzy. Biorąc pod uwagę, że udało się im już sprzedać 19 sztuk daleko zmodyfikowanej Carrery GT pod nazwą Mirage, możemy przypuszczać, że nie jest to ostatni MIG-U1. Na pewno projekt ten przysporzy sobie wielu wrogów, ale jedno trzeba przyznać - Ferrari Enzo to naprawdę wielka konstrukcja, skoro jest w stanie wywoływać tyle emocji już ósmy rok po swoim debiucie.













125 S
166 Spyder Corsa
250 GTO
330 GTO
330 LMB
250 LM
250 GTO '64
333 SP
F399
F1-2000
F2001
F2002
F2003-GA
F2004
F2005
248 F1
F2007
F2008
F60
F10
F150
Bavaria City Racing 2011
Prawa autorskie  ·  Kontakt  ·  Info  ·  Linki