Dla upamiętnienia sześćdziesiątego sezonu startów Scuderii Ferrari w Formule 1, zespół zaskakująco ochrzcił swój 55. bolid imieniem F60. Ferrari chce w ten sposób podkreślić, że jako jedyny zespół startowało we wszystkich sezonach królowej motorsportu. W związku z bardzo dużymi zmianami w wytycznych dotyczących parametrów samochodów na sezon 2009, opatrzony kryptonimem 660 projekt wydatnie różni się od poprzedników. Włoska stajnia była pierwszą, która zaprezentowała bolid w tym sezonie.

Oprócz zupełnie nowych podzespołów, na pierwszy plan wybija się odmienny zespół aerodynamiczny. Kibice będą musieli się przyzwyczaić, bowiem to właśnie takie proporcje i rozwiązania spełniają wymagania powołanego przez FIA ciała Overtaking Work Group. Jak można się domyśleć, modyfikacje mają na celu zwiększenie ilości wyprzedzania na wyścigu. Aby polepszyć widowiskowość batalii na torze, centralna część przedniego skrzydła nie wytwarza żadnego docisku (jest całkowicie płaska), natomiast boczne części są o wiele efektywniejsze. Kąt pochylenia przymocowanych do nich lotek będzie można regulować z kokpitu kierowcy. Przednie skrzydło znacznie obniżono i poszerzono, za to tylne - w myśl nowych przepisów - podwyższono i wydatnie zwężono. Także dyfuzor nie uszedł bez zmian - musiał zostać przesunięty do tyłu. Wszystkie elementy aerodynamiczne nagromadzone przez ostatnie lata na powierzchni nadwozia zostały wyeliminowane, włącznie z wentylatorami i deflektorami. Poszycie stało się tym samym o wiele czystsze, a ciężkie do zrozumienia dla zwykłego śmiertelnika lotki z ostatnich lat będą wspominane pewnie jako ciekawostka historyczna na równi z ogromnymi skrzydłami z lat 80. i małymi kołami przedniej osi z lat 70. Zostały tylko pionowe lotki przy przesuniętych ku tyłowi bocznych wlotach powietrza, na których zostały wsparte lusterka - wzorem ostatnich bolidów Renault. Zmiana aerodynamiki oraz nowe wytyczne wymusiły zaprojektowanie całkowicie nowego zawieszenia, które nie może być już osłonięte w takim stopniu. Rozmieszczenie podzespołów zostało podporządkowane odpowiedniemu rozkładowi mas.
Projekt został rozwijany pod kątem wykorzystania dwóch nowych elementów - całkowicie gładkich opon i systemu odzyskiwania energii kinetycznej. KERS zostało rozwinięte przez Ferrari razem z Magneti Marelli i jest centralnie przymocowane do silnika pod tylną częścią zawieszenia. Ponownie wprowadzone do F1 slicki będą zatrzymywane przez nowe hamulce Brembo. Obudowa skrzyni biegów ponownie została wykonana z włókien węglowych, ale razem z resztą układu przeniesienia napędu przeprojektowano ją dla polepszenia aerodynamiki nadwozia.

Począwszy od 2007 roku w celu obniżenia kosztów startów w Formule 1 konstrukcja silnika pozostaje niezmienna - jest to nadal Tipo 056. Zmiany zostały poczynione tam, gdzie mogły być - w kanałach dolotowych, pozycji wtryskiwaczy i konfiguracji wydechu. Ważnym czynnikiem jest kolejne wydłużenie życia jednostki - na cały sezon siedemnastu wyścigów każdy bolid będzie dysponował zaledwie ośmioma silnikami, co ma się przekładać na 2500 kilometrów pokonywanych na jednym motorze. Ponadto maksymalna ilość obrotów na minutę została zmniejszona do 18000.
Trzeba jednak brać pod uwagę, że w związku z tak drastyczną zmianą wymogów i ciągle rozwijanymi nowymi rozwiązaniami, F60 będzie nieustannie ewoluował i pod koniec sezonu niewątpliwie będzie pod wieloma względami odmienny od prezentowanego tutaj.