STR2 był jednym z tych bolidów, który jeszcze przed swoją prezentacją wywołał ogromne zamieszanie i jego stosowanie zostało oprotestowane. Wiąże się to z faktem, że bolid zaprojektowany został przez Adriana Neweya, który odpowiedzialny był też za nadwozie Red Bulla RB3. Zaprezentowane podczas testów w Jerez nadwozie rzeczywiście przywołuje na myśl ostatniego ‘czerwonego byka’, choć, jak twierdzi szef zespołu – Gerhard Berger – jest inne. Ataki Williamsa i Spykera odpiera faktem, że STR2 został zbudowany przez firmę Red Bull Technology (tą samą co RB3), jednak traktowany powinien być jako oddzielny projekt.
Sam Adrian Newey zaczerpnął jednak kilka pomysłów od konkurencji, jak np. daleko wysunięte lusterka wprowadzone przez Ferrari czy zwężony w środkowej części nos przypominający McLarena. Jedno jest pewne – jeden z najmniejszych zespołów w F1 – liczący zaledwie 150 pracowników team z włoskiej Faenzy, powstały na bazie Minardi, ma szansę zacząć się liczyć w walce o punkty.

Pomóc mu w tym może silnik 056 Ferrari. Jednostki z Maranello zostały wyparte z większego teamu Red Bulla na rzecz Renault znajdując swoje miejsce w mniejszej Scuderii, tworząc w pełni włoski zespół - w przypadku napojowego koncernu nadal ważniejsza jest kreacja odpowiedniego image’u niż wyniki. Dobrą współpracę rokuje za to fakt, że szef zespołu i połowiczny właściciel – Gerhard Berger – był kierowcą Ferrari.