RB2 był drugim bolidem teamu Red Bull, powstałego rok wcześniej na bazie zespołu Jaguara. Kiedy nowy model zadebiutował na początku stycznia 2006, była to dopiero druga nowa konstrukcja nadchodzącego sezonu, po Toyocie TF106. Ale kiedy nowy model japońskiego koncernu bardzo mocno przypominał swojego poprzednika – TF105B – RB2 był wyraźnie inny niż RB1.
Pierwszy bolid Red Bulla był właściwie Jaguarem R5 zaadaptowanym do regulaminu 2005. Najpoważniejszym powodem przebudowy drugiej konstrukcji była całkowicie nowa jednostka napędowa, pochodząca z Ferrari. Łącząc ją z całkowicie nową skrzynią biegów, zmusiło to inżynierów do poważnej przebudowy całego bolidu.

Wpływ Ferrari nie skończył się jednak tylko na silniku. Zarówno przednie, jak i tylne zawieszenie wykazuje silne podobieństwo do F2005, szczególnie w obrębie wahaczy i drążków skrętnych. Także nadwozie wykazuje cechy zbieżne z bolidem z Maranello – zaokrąglony płaski nos i przednia część tunelu nadwozia są zadziwiająco podobne do rok starszego Ferrari. Można to tłumaczyć w ten sposób, że silnik T 056 potrzebuje podobnego opakowania aerodynamicznego, aby się dobrze sprawdził.
Red Bull, nadążając za najnowszymi tendencjami Formuły 1, opakował podzespoły techniką zwaną ‘narrow car’ – wąski samochód – gdzie całe nadwozie tak ściśle ‘okleja’ pozostałe elementy jak jeszcze nigdy dotąd, tworząc idealny korytarz przepływu powietrza. Główne wloty są u góry równie szerokie co całe nadwozie, zwężając się jednak dramatycznie ku dołowi, tworząc odpowiedni profil aerodynamiczny.
W porównaniu do poprzednika rozstaw osi powinien być krótszy, biorąc pod uwagę mniejszy silnik, jednak przednia oś została wysunięta nieco do przodu, aby lepiej zbalansować auto.

Choć wyniki w przypadku tak komercyjnego zespołu jak Red Bull nie są najważniejsze, RB2 radził sobie przyzwoicie, ustępując tylko teamom fabrycznym, a wyprzedzając nawet Williamsa, który jednak był w tym sezonie bardzo słaby.