Lancia Thema, flagowa limuzyna turyńskiego producenta należącego do koncernu Fiata została zbudowana w ramach projektu „Type Four” razem z Alfą Romeo 164, Fiatem Cromą i Saabem 9000. Z racji usportowionego ‘image’u’ marki postanowiono, że jest to dobra baza dla limuzyny mogącej konkurować z BMW. Oprócz zaprojektowanego przez Italdesign nadwozia dużym atutem miała być atrakcyjna paleta silnikowa.
Opierały się onie głównie na jednostkach Fiata (skonstruowanych przez Aurelio Lamperdiego, lata wcześniej zdobyłego sławę i uznanie u Ferrariego), w ofercie znajdowała się też jedna V-szóstka – najpierw aliansu Renault – Peugeot – Volvo, potem Alfy Romeo. Tutaj opisywany jest tymczasem szczególny przypadek – V8 sygnowany przez Ferrari.

Silniki te były jednak tylko oparte na jednostce z 308 QV i Mondiala QV; dzieląc większość części. Nie były składane w Maranello a w fabryce Ducati. Ekskluzywność podkreślała nazwa (8 cylindrów na 32 zaworach), kilka elementów zewnętrznych, jak chromowany grill, felgi w stylu Testarossy i niewielkie tylne skrzydło oraz czerwona pokrywa silnika z logo konstruktora. We wnętrzu kierowca znalazł w pełni skórzaną tapicerkę i bogate drewnianie inkrustacje.
Trzylitrowa jednostka nie była jednak zanadto wysilona – w pierwszej serii osiągała 215 koni mocy, w drugiej jeszcze dziesięć mniej. Nie dziwi więc, że testujący dziennikarze liczyli na więcej, biorąc pod uwagę słabe osiągi i stosunkowo słabe prowadzenie – nadwozie wykazywało silne tendencje do nadsterowności, przy wyższych prędkościach było ogólnie niestabilne nawet mimo zamontowania niewielkiego spojlera.
Niestety, stosunkowo wysoka cena oscylująca w granicach 40 000 funtów skutecznie odstraszała nawet włoskich biznesmenów, kończąc produkcję po sześciu latach na 3 537 egzemplarzach.