Home  |  Modele  |  Ludzie  |  Formuła 1  |  FIA GT  |  La Ferrari  |  Forum
250
275
  GTB
  GTB/C
  GTS
  NART
365 'Daytona'
288
  GTO
Testarossa
F40
  F40
  F40 LM
  F40 GT
456
  GT
  GTA
  Venice
  M GT
F355
  F355
  GTS
  Spider
F50
  F50
  F50 GT
Maranello
360
  Modena
  Spider
  GT
  GTC
  Hamann
  Koenig
Enzo
612
  GG50
  Kappa
  GP
  Hamann
F430
599
  HGTE
  China
  XX
  GTO
  Hamann
  Edo
California
  Edo
  Hamann
458
  Italia
  Spider
  GT
FF
  FF
Inne marki
Lancia LC2 1983 - 1986
Opis  |  Liczby  |  Zdjęcia

Po roku 1955 Lancia całkowicie wycofała się z wyścigów torowych, zostawiając bolidy wytrzymałościowe samym sobie a Formuły 1 sprzedając Ferrariemu. Zamiast tego wspaniałe rajdówki z Turynu zaczęły podbijać trasy na całym świecie – w annałach historii na stałe zapisały się Fulvia, Stratos, 037 czy Delta.

Nie zamierzając jednak całkowicie porzucać swoich torowych korzeni, w 1975 firma zaprezentowała pierwszy od 20 lat całkowicie nowy samochód sportowy – Beta Montecarlo. Zawodnicza wersja zasilana była turbodoładowanym 1,4 litrowym czterocylindrowym silnikiem, co dawało jej wstęp do Grupy V z jednostkami poniżej dwóch litrów. Formą nie odstawała od rajdowych odpowiedników, zdobywając mistrzostwo World Sportscar Championship w swojej klasie w 1979, 1980 i 1981 roku.


Lancia Beta Montecarlo Group V w akcji

Idąc za ciosem, na kolejny postanowiono przygotować samochód ścigający się w bardziej elitarnej grupie. Dokładnie wtedy zaprezentowano całkowicie nową klasę – Grupę C; najważniejszym ogranicznikiem była ściśle limitowana ilość paliwa dostępna w czasie wyścigu. Nowa konstrukcja o nazwie LC1 dalej była napędzana wysilonym czterocylindrowcem, novum stanowiło za to otwarte aerodynamiczne nadwozie, przypominające dzisiejsze LMP. Najsłabszym punktem był stary i mały silnik - w porównaniu np. do Porsche 956 mniejszy o połowę.

Potrzebna była więc duża i silna jednostka – mając na względzie owocną współpracę przy Stratosie bez wahania wybrane zostało Ferrari. Wybrano V8 z czterema zaworami na cylinder z 308 QV, które zostało obszernie zmodyfikowane przez Abartha. Pojemność została zmniejszona do 2 650 cm2, zamieszczono dwie turbosprężarki KKK. Konfiguracja taka została wybrana nie bez powodu, tworząc jednostkę zdolną do startów w Indy 500. W ostatecznej formie silnik osiągnął jednak pojemność 3 litrów. Efektywność nie pozostawiała nic do życzenia – stosunkowo niskie zużycie paliwa prz mocy 800 KM (około 50 więcej w kwalifikacjach) pozwalały wiązać z nim nadzieje na przyszłego mistrza.


Silnik Ferrari-Abarth w LC2. © Wouter Melissen - UltimateCarPage.com

Jednostka była przykręcona bezpośrednio do konstrukcji nośnej typu monocoque, będąc jednocześnie jej integralnym elementem. Ogólnie rzecz biorąc podzespoły były raczej proste – podwójne wahacze, wentylowane hamulce, pięciostopniowa skrzynia biegów Hewland. Podwozie zaprojektował jeden z największych autorytetów – Gianpaolo Dallara, który miał już na swoim koncie budowę np. Lamborghini Miury.

Zwarte nadwozie było silnie spokrewnione z poprzednikiem, miało jednak lepsze właściwości aerodynamiczne. Nie grzeszyło brakiem sztywności – wykonano je z carbonu i kevlaru. Całość była raczej prosta, bez wymyślniejszych ospojlerowań poza tylnym skrzydłem oraz kilkoma otworami wentylacyjnymi - za tym z przodu kryła się chłodnica dla silnika, za bocznymi te dla turbosprężarek. Idealnie gładki spód z dyfuzorem wywoływał bonusowy docisk.

Obklejona barwami Martini konstrukcja miała okazać się niezwykle szybka już w momencie debiutu – na Le Mans 24 heures w 1983. Trzy egzemplarze stanęły na starcie przed Ligne Droite des Hunaudières przeciwko dziewięciu tak utytułowanym już Porsche 956. W kwalifikacjach dwóch reprezentantów Włoch walczyło na równi z Niemcami; osiągając drugie i czwarte miejsce. Problem południowców tkwił jak zawsze w żywotności (niefortunny wybór akurat tej imprezy?) – już w trzynastej godzinie Porsche zostały same na placu boju, tworząc do dziś nie pobity rekord pierwszych ośmiu miejsc na mecie po dobie wyścigu.


© Fumacher

Lancia sie jednak nie poddawała, w następnym roku przystępując do zawodów z dwoma bardziej opływowymi bolidami z mocniejszym i oszczędniejszym silnikami pod pokrywą. Na ich korzyść Porsche było akurat w konflikcie z organizatorami wyścigu, bojkotując start w nim, zostawiając turyńską scuderię właściwie bez konkurentów. Jak poprzednio, LC2 okazały się badzo szybkie w kwalifikacjach, zapełniając szczyt stawki. Niestety wytrzymałość podzespołów znów okazała się niewystarczająca – ekipa Wollek/Nannini zdołała co prawda zarejestrować najszybsze okrążenie wyścigu, jednak późniejsze poważne problemy ze skrzynią biegów zepchnęły ich na ósmą lokatę za... siedmioma prywatnie zgłoszonymi Porsche 956.

Turyńczycy powiedzieli sobie jednak: do trzech razy sztuka i wypuścili finalną wersję bolidu w 1985. Modyfikacje dalej omijały niestety silnik – najmocniejsze i najsłabsze zarazem ogniwo całej konstrukcji. Wollek/Nannini uplasowali się na trzeciej pozycji w kwalifikacjach, atakując ostro od samego początku wyścigu, co dało im pozycję lidera przez trzy okrążenia, kruchy silnik dał jednak o sobie znać i ostatecznie dwa auta skończyły na szóstej i siódmej pozycji, resztę pierwszej dziesiątki pozostawiając Porsche.


© Fumacher

Po tym incydencie dywizja wyścigowa znów została poddana na rzecz rajdów, w których zawsze szło im lepiej. Nie zmienia to mimo wszystko faktu, że ta jedyna w historii konstrukcja włoskiego przemysłu motoryzacyjnego zbudowana na potrzeby Grupy C była przez te lata jedynym poważnym zagrożeniem dla dominacji 956 z Zuffenhausen, która została złamana ostatecznie dopiero trzy lata później.

125 S
166 Spyder Corsa
250 GTO
330 GTO
330 LMB
250 LM
250 GTO '64
333 SP
F399
F1-2000
F2001
F2002
F2003-GA
F2004
F2005
248 F1
F2007
F2008
F60
F10
F150
Bavaria City Racing 2011
Prawa autorskie  ·  Kontakt  ·  Info  ·  Linki