Po 20 latach produkowania Berlinetty Boxer przyszedł czas na wprowadzenie całkowicie nowej konstrukcji. Głównym założeniem było wprowadzenie samochodu na rynek amerykański, którego poprzednik nie zdołał podbić. Owoc prac stanowi jedno z najpopularniejszych Ferrari wszech czasów – Testarossa.
Pierwsza Testa Rossa (pisana oddzielnie) odegrała ważną rolę w wyścigach lat 50. Po 40 latach Ferrari postanowiło wrócić do świetlanej przeszłości – tradycyjna nazwa nie pozostaje bez pokrycia, bo głowice cylindrów rzeczywiście malowano na czerwono. Ze względu na konstrukcję silnika nie było możliwe uwydatnienie tego faktu, dlatego na czerwono pomalowana jest też część pokrywy kanałów dolotowych. Model Testarossa był pierwszy w historii marki, gdzie cyfry towarzyszące nazwie modelu pochodzą od pojemności i ilości cylindrów, a nie tak jak wcześniej – pojemności pojedynczego cylindra.

Zarówno technologicznie jak i z wyglądu Testarossa stanowi rozwinięcie dobrze znanej serii Berlinetta Boxer. Pierwowzór nie wytrzymał konkurencji z Lamborghini Countach, dlatego Ferrari szybko postarało się o następcę. Zachowano charakterystyczną sylwetkę BB, nadano jej jednak nowocześniejszego i bardziej wyrazistego kształtu. Nietypowa konstrukcja wymagała zastosowania chłodnic po obu stronach silnika, co projektantom udało się jednak zmienić w jeden z największych atutów auta – niezapomniane boczne wloty powietrza. Elegancki przód Testarossy harmonizuje z rozszerzającą się ku tyłowi linią boczną, która płynnie przechodzi w niezwykle szeroki i muskularny tył auta. Nietypowe zamieszczenie lusterka bocznego na przednim słupku ustąpiło ostatecznie miejsca standardowej konfiguracji.
Technicznie Testarossa była praktycznie kalką 512 BBi. Z płaskiego dwunastocylindrowego boksera wyciśnięto jednak dodatkowe 50KM, co dało aż o 0,7 sekundy lepsze przyspieszenie do 100km/h. Co ciekawe, model nigdy nie odniósł żadnych sukcesów na torze (mimo nielicznych przeróbek auta na model torowy). Przyczyniło się do tego głównie kiepskie wyważenie modelu i trudna do opanowania skrzynia biegów. Nie bez znaczenia pozostał też fakt, że w tym samym czasie zaprezentowano o wiele lepiej sprawujące się 288 GTO i F40.
