Frederic Dor, który zamówił u Prodrive’a wyścigową wersję 550 Maranello, postanowił zbudować też jego drogowego odpowiednika. Brytyjska firma nie zgodziła się jednak na dalszy rozwój projektu, tłumacząc się wysokimi kosztami, ale tak naprawdę przygotowywali już potajemnie Astona Martina DBR9.
Dor zwrócił się więc do ES Motorsports, małego zakładu z Buckinghamshire, tam też zapadła decyzja o sprzedaży limitowanej edycji 50 egzemplarzy. W porównaniu do drogowego Maranello zakres zmian jest bardzo duży, obejmuje nadwozie, układ napędowy, kierowniczy i hamulcowy.
Zamówione u AP Racing hamulce mają te same średnice co w przypadku 550 Italtecnici – 380 z przodu i 355 z tyłu. Całkowicie nowe zawieszenie stanowią podwójne wahacze niezależne. Sportowe amortyzatory mają trzy zakresy pracy – Road, Track i Race – ten ostatni wymaga dodatkowej regulacji w boksach. Większe, 19-calowe obręcze OZ zostały poszerzone zarówno z przodu jak i z tyłu.
F133 objętościowo pozostał bez zmian, przeprogramowano jednak komputer silnika i zaaplikowano sondę lambda od Ferrari Enzo, co pozwala dostarczać bogatszą mieszankę paliwową. Nowy układ wydechowy obejmuje sportowy tłumik, rury wychodzą natomiast z tyłu pomiędzy żebrami dyfuzora, a nie, jak w przypadku torowych odpowiedników – po bokach. Pozostałe podzespoły, jak chłodnica czy błotniki, wykonano z karbonu. zastosowane modyfikacje zaowocowały wzrostem mocy silnika o ok. 10% - do 537 KM.

Drastyczne zmiany nadwozia inspirowane były torowymi wersjami 550-tki – LM to właściwie replika bolidu Prodrive’u, jedyną zmianą są tak naprawdę inaczej poprowadzone wnęki dla kół, zapewniające lepszy przepływ powietrza. Kevlarową skorupę wykonał drugi niewielki zakład z wysp - GTR Ltd.
W środku teoretycznie pozbyto się wszystkich niepotrzebnych materiałów. Nie ma poduszek powietrznych, bocznych tapicerek, a fabryczne radio zastąpiono lżejszym odpowiednikiem – Beckers Indianapolis. Wykonane z karbonu fotele kubełkowe pokryto skórą, regulowane są w trzech zakresach, opcjonalnie można wyposażyć je w 4-puntkowe pasy szelkowe. Angielskie zakłady postarały się też o nowe liczniki i gałkę zmiany biegów. Kuracja odchudzająca pozwoliła na zrzucenie wagi do 1400 kg, bez stosowania pleksiglasowych szyb.
Opisywane modyfikacje wyceniono na 90 000 funtów i każdy właściciel 550 Maranello może je sobie zamówić. Przedstawiany na zdjęciach egzemplarz to przedprodukcyjny prototyp, przemalowany w 2005 w barwy General Lee z okazji wyścigu Gumball 3000.