Ze względu na zapotrzebowanie większe niż tylko 15 fabrycznych torowych Dayton, wiele warsztatów a nawet zwykłych ludzi zaczęło przerabiać istniejące modele drogowe na torowe wyczynówki. Już na początku lat 70. kolejne 6 egzemplarzy zostało przygotowanych przez importerów na własną rękę, dla innych robiły to wyspecjalizowane zakłady.
Aż 5 zamówił ponownie Chinetti, szef NART, z czego trzy w imieniu innych Amerykanów pragnących prowadzić własne zespoły. Po dwa opracowały zakłady Sport Auto z Modeny i Traco z Kalifornii, a ostatni przypłynął do USA od Michelottiego, dzisiaj uznawanego za absolutny autorytet jeśli chodzi o przygotowywanie torowych Ferrari. Szósty egzemplarz wykonał na własny użytek belgijski importer Ecurie Francorchamps (zdjęcie poniżej).
Poza nimi do tej pory regularnie z inicjatywy właścicieli niektórych drogowych 365 GTB/4 stają się egzemplarzami wyczynowymi, jak na przykład ten przedstawiony na zdjęciach poniżej. Oprócz chęci sprawdzenia umiejętności za torze za modyfikacjami istniejących przemawia przede wszystkim cena – wartość nieoficjalnych Competizione to nie więcej jak 300 000 euro, przy czym oryginalne kosztują od 1 do 2 milionów dolarów.