W lato 2006 roku dwóch Holendrów - Michiel van den Brink i Robert Koumans założyli firmę Vandenbrink, która ma się zajmować projektowaniem samochodów. Twórca projektu – Michiel – 28 lat – jest wielkim miłośnikiem marki Ferrari i już od dawna urzeczywistniał na komputerze swoje pomysły na nowe modele – najbardziej popularne z nich, które można spotkać w internecie to otwarta wersja 612 Scaglietti i pokazywany tutaj 599 GTO Mugello, po raz pierwszy zaprezentowany kręgom entuzjastów na początku tego roku.
Wizja młodego projektanta spotkała się z tak dużym zainteresowaniem i entuzjazmem potencjalnych nabywców, że van den Brink zaczął naprawdę myśleć o ucieleśnieniu projektu – w założeniu marki wsparł go 44-letni Koumans, który ma już doświadczenie w zarządzaniu firmami związanymi z przemysłem motoryzacyjnym i lotów kosmicznych.
Oficjalnie nazywany ‘Vandenbrink GTO’ traktowany jest jako duchowy następca 250 GTO i w założeniu budowany byłby w oparciu o 599 – stąd wyszła powszechniej stosowana nazwa Ferrari 599 GTO Mugello (drugi z torów należących do Ferrari).
Vandenrbink ma nadzieję wcielić swój projekt w życie – rzeczywiście, szkice wyglądają obiecująco. Już teraz wcześniej wspomnani założyciele prowadzą rozmowy z poszczególnymi poddostawcami, pracującymi na codzień z Ferrari. Końcowa produkcja nadwozia ma być wykonywana w Holandii przez firmę Hietbrink. Nie jest to jedyny projekt, w jaki jest zaangażowana firma – opracowuje również systemy stabilizacyjne dla łodzi wyścigowych klasy F1 i zajmuje się projektem samochodu dla jeszcze jednego małego producenta.