Wraz z rozszerzeniem programu wyścigowego Ferrari, zwiększa się oferta modeli opracowanych w oparciu o specyficzne regulacje poszczególnych serii. W odpowiedzi na zapotrzebowanie konstrukcji do amerykańskiego cyklu wytrzymałościowego Grand Am Rolex Sports Car Series, blisko związany z producentem warsztat wyścigowy Michelotto Automobili opracował nową wersję, bazującą na równie niedawno prezentowanej 458 Italii GT.
Projekt na rzecz amerykańskiej serii technicznie jest najbliższy europejskiej specyfikacji klasy GT3. To z konstrukcji dostosowanej do tych wyścigów wyszli inżynierowie, modyfikacje ograniczając tylko do spełnienia warunków potrzebnych do homologacji. Najwięcej pracy poświęcono silnikowi i aerodynamice, które w porównaniu do europejskich odpowiedników mają o wiele skromniejsze parametry, a w przypadku silnika - osiągi gorsze nawet od wersji drogowej.

Potencjał wyczynowej jednostki V8 ograniczono poprzez zastosowanie zwężki o średnicy 48 mm i ograniczeniu obrotów do 8000 obr./min. Tym sposobem osiągnięto regulaminową moc 500 KM. W znaczącym stopniu uproszczono aerodynamikę, która ogranicza się właściwie do tylnego pasu auta - nowego skrzydła i dyfuzora o parametrach dyktowanych przez regulamin serii. W stosunku do zaawansowanych rozwiązań wersji drogowej i GT "krok w tył" stanowi też układ hamulcowy, którego trzeba było pozbawić zarówno kontroli trakcji, jak i nawet ABSu. Italia Grand Am porusza się na bardzo twardej mieszance opon Continental, jedynego dostawcy tego cyklu. Do działań rozwojowych zaliczyć można za to bardziej dopracowany przedni wlot powietrza, który być może zostanie zapożyczony do modelu bazowego GT, oraz rozbudowaną klatkę bezpieczeństwa z dodatkowymi wzmocnieniami wzdłuż osi pojazdu, która ma sprostać wyzwaniom starej dobrej amerykańskiej tradycji beztrosko kontaktowej jazdy.
Dużą tożsamość mechaniczną z już rozwiniętymi modelami potwierdza fakt, że już na swoim pierwszym wyjeździe na Fiorano 18 lipca pierwszy egzemplarz pokonał 45 okrążeń bez żadnych problemów. Samochód po raz pierwszy pojawił się na amerykańskiej ziemi w dniach 26 i 27 lipca na torze Daytona Speedway, który jest głównym ośrodkiem serii wyścigowej Grand Am i jednym z najważniejszych obiektów wyścigowych w historii motorsportu Stanów Zjednoczonych. Kierowali nim bardzo doświadczeni zawodnicy Toni Vilander i Jamie Melo, którzy zajmą się przygotowaniem konstrukcji do sezonu 2012.

Ferrari wraca tym samym z nową bronią do rywalizacji na legendarnym obiekcie, gdzie święcił swoje największe tryumfy za wielką wodą. Scuderia startowała tu w 24-godzinnym klasyku już 47 razy. Z pomocą słynnych kierowców i najcenniejszych dziś maszyn wygrała cały wyścig pięć razy i zebrała piętnaście kolejnych pierwszych miejsc w klasach. W 1962 roku w pierwszej dziesiątce znalazły się cztery bolidy z Maranello, wśród których najszybsze było Dino 246 SP załogi Ricardo Rodrigues/Phil Hill. W 1972 roku pamiętny tryumf modelu 312 PB dowieźli Mario Andretti i Jacky Ickx. Najlepiej pamiętany rezultat to jednak pierwsze trzy miejsca w 1967 roku modeli 330 P4 i 412, po których model 365 GTB/4 zyskał swój przydomek "Daytona". 458 Italia Grand Am będzie natomiast stawiać czoła takim rywalom jak Porsche 911, BMW M3, Audi R8 lub Mercedes SLS. To wolniejsza z dwóch klas GT, ustępująca amerykańskim prototypom.