W połowie lat 90. pewien egzotyczny arystokrata przywrócił blask staremu zwyczajowi wytwarzania indywidualnych nadwozi i specjalnych wersji najbardziej luksusowych nadwozi. Sułtan Brunei Hassanal Bolkiah, bo o nim mowa, przez kilka lat regularnie zasilał fundusze Pininfariny, w zamian otrzymując niesamowite Astony Martiny, Bentleye i Ferrari. Mimo upływu czasu przez cały czas niewiele wiadomo o tych projektach, w przypadku niektórych znamy tylko nazwę. Niektóre za to zdołały się wydostać z kolekcji Sułtana obejmującej kilka tysięcy najrzadszych samochodów świata, dając pojęcie o charakterze i stylu zmian.


Jednym z najbardziej zaawansowanych projektów była specjalna seria bazująca na Ferrari 456. Eleganckie coupe o wspaniałych proporcjach i czystej formie dawało duże możliwości modyfikacji bryły, co zostało wykorzystane przy tworzeniu aż trzech całkowicie nowych rodzajów nadwozia. Pininfarina wspaniale wywiązała się z powierzonego zadania, kreśląc naturalne i eleganckie sylwetki. Cała seria dostała jednolitą nazwę Venice. W sumie powstało prawdopodobnie aż dziewiętnaście sztuk egzemplarzy - po trzy w każdym rodzaju nadwozia dla Sułtana + jeden shooting break dla europejskiego klienta - każdy kosztem półtora miliona dolarów. Prawdopodobnie wszystkie mają kierownicę z prawej strony, zgodnie z ruchem obowiązującym w sułtanacie.
Większość prac wykonawczych wykonała Italtecnica, fanom Ferrari lepiej znana z przygotowywania 550 Maranello do sportów (patrz: 550 GTS). Niepowtarzalne modele zostały zbudowane na bazie już ukończonych egzemplarzy 456 GT i GTA na przełomie lat 1995 i 1996.
Najpopularniejszym wariantem jest powstały w siedmiu sztukach shooting break. Początkowo sześć takich egzemplarzy trafiło do Sułtana, z czasem jeszcze dwa wyrwały się z jego kolekcji. Trzeba przyznać, że 456 w tej formie wygląda bardzo dobrze i patrząc na niego z każdej strony nie odnosi się wrażenia, jakoby samochód miał zostać zbudowany na siłę. Druga para drzwi została zgrabnie i niezauważalnie wkomponowana dzięki przedłużeniu podwozia o 200 mm, dzięki czemu wygospodarowano też więcej miejsca na nogi dla pasażerów tylnych siedzeń, którzy mają też zaprojektowane specjalnie dla tego modelu fotele. Tylna klapa kryje sporych rozmiarów bagażnik wykończony welurem.
Dotychczas zostało zidentyfikowanych sześć sztuk shooting breaka, z czego jeden z numerem seryjnym. Jest to s/n 103190 z nadwoziem w kolorze Verde Zeltweg i odpowiadającej mu zielonej skórzanej tapicerce. Jak widać po tablicach rejestracyjnych na różnych zdjęciach, w Wielkiej Brytanii miał już przynajmniej dwóch właścicieli. Pozostałe znane mają nadwozia w kolorach: Grigio Titano, Argento Titano, Rosso Corsa, Giallo Modena i niezidentyfikowanym ciemnoniebieskim. Ciemnozielony i srebrny znajdują się w Wielkiej Brytanii (srebrnego można często spotkać w okolicach Harrodsa w Londynie).