W kilka tygodni po świeżo zaprezentowanym Porsche 996 GT3 RSR, Ferrari odpowiedziało 360 GTC. W przeciwieństwie do poprzednika, który oparty był na Modenie, ten jest homologacyjnym odpowiednikiem lżejszego i szybszego Challenge Stradale.

Zmiany zaowocowały wzrostem mocy o kolejne 15 KM (do 445 KM) przy 250 obr/min więcej. Nadwozie jest praktycznie bez zmian przejęte z 360 GT, zmienił się tylko sposób mocowania tylnego skrzydła. W pełni ustawialne zawieszenie zna trudy wyścigów już od kilku sezonów, tak samo jak system hamulcowy i koła. Kabina kierowcy zaopatrzona została w automatycznie reagujący system gaśniczy, a boczne szyby zrobiono, tak samo jak w 360 Challenge (i opcjonalnie Challenge Stradale) z Lexanu.
Zaprezentowany na Bolońskim salonie samochodowym w grudniu 2003, Ferrari ponownie oferowało dwie wersje bolidu – zgodne z regulaminami FIA N-GT lub ACO GT. Doświadczenie pokazuje, że wersje z sekwencyjną skrzynią biegów z FIA okazywały się być bardziej konkurencyjne, mają też do dyspozycji większe wloty powietrza z przodu i efektywniejsze dyfuzory. Rosnąca popularność torowych V-ósemek (z 430 GTC na czele) musi niewątpliwie martwić firmę z Zuffenhausen.
