Wielcy poprzednicy 360, tacy jak 246 Dino czy F355 były wspaniałymi samochodami drogowymi, nigdy nie odniosły jednak sukcesów na torze. Inaczej było z Modeną – złożyły się na to przede wszystkim dobry silnik F131, przygotowanie padwiańskiego Michelotto i praca teamu JMB.
Prawie od razu od wprowadzenia 360 Modeny na rynek w 1999 wiele teamów chciało użyć tego auta w prestiżowej serii wyścigów FIA GT. Wyścigi dzielą się na dwie klasy – w silniejszej ścigały się Viper GTS-R, Lister Storm czy Ferrari 550, mniejsza N-GT była natomiast zdominowana przez Porsche 996 GT3-R. To właśnie tutaj wielu wypatrywało szansy pokonania wreszcie niemieckiej legendy.

Po kilku miesiącach przygotowań na własną rękę, team JMB Giesse wystawił w końcu swoją torową 360-tkę (s/n 119073) w trzeciej rundzie pucharu, która odbywała się na Monzie. Z zewnątrz nie różnił się wiele od standardowego modelu, wyróżniało go tylko dodatkowe tylne skrzydło. Mimo pewnych niedociągnięć jasnym było, że 360 GT ma duży potencjał i musi w końcu kiedyś wygrać. Po pierwszym sezonie team został sklasyfikowany na 6. miejscu. Jeszcze pod koniec tego samego roku zespół zapewnił sobie fabryczne wsparcie, nawiązując współpracę z Michelotto.
W 2001 bolid doczekał się już własnego aero-packu, który bardzo korzystnie wpłynął na osiągi. 360 N-GT miał też większe, 380 milimetrowe hamulce z przodu, a włoski tuner podkręcił silnik o dodatkowe 15KM. JMB mógł nawiązać już równorzędną walkę z Porsche.
Po takim sukcesie Ferrari postanowiło wreszcie wziąć sprawę w swoje ręce i oficjalnie ogłoszono, że planowana jest sprzedaż 20 delikatnie (w porównaniu do samochodu JMB) zretuszowanych egzemplarzy wyścigowych. W przeciwieństwie do pierwszych piętnastu wytworzonych przez Michelotto, te sprzedane zostały przez sieć dealerską marki i miały własne oznaczenia seryjne (zaczynając od 2000, wcześniejszym przyznano 000 M – 015 M).

Wycenione na 250 000 funtów dostosowane były do dwóch różnych klas – FIA N-GT i, jako debiut, w klasie ACO GT. Jedyną zauważalną zmianą jest tak naprawdę skrzynia biegów – ACO wymagała zwykłej ręcznej, w FIA używano natomiast sekwencyjnej, przełączanej łopatkami.
W porównaniu do 360 Modeny, nadwozie torowego bolidu zrobione jest z kevlaru, a przednia podgrzewana szyba o grubości 3 mm z materiału o nazwie Isoclima. 18 calowe felgi z lekkich stopów obute w slicki były amortyzowane przez wyczynowe zawieszenie i hamowane 6-zaciskowymi z przodu i 4-zaciskowymi z tyłu, większe tarcze Brembo.
Zwiększoną do 430KM moc osiągnięto dzięki przeprogramowywaniu układu scalonego silnika, zwiększonemu stopniu sprężania, nowym kolektorom dolotowym i wyczynowemu wydechowi. Wszystkie egzemplarze wyposażono w jednopłytowe sprzęgło Valeo.
Ostatecznie, model zdołał zwyciężyć wiele wyścigów w serii FIA GT, nie odniósł natomiast żadnego wartego zwrócenia uwagi wyniku w Le Mans. Ferrari postanowiło szukać następcy w opartym na 360 Challenge Stradale bolidzie GTC.