Home  |  Modele  |  Ludzie  |  Formuła 1  |  FIA GT  |  La Ferrari  |  Forum
250
275
  GTB
  GTB/C
  GTS
  NART
365 'Daytona'
288
  GTO
Testarossa
F40
  F40
  F40 LM
  F40 GT
456
  GT
  GTA
  Venice
  M GT
F355
  F355
  GTS
  Spider
F50
  F50
  F50 GT
Maranello
360
  Modena
  Spider
  GT
  GTC
  Hamann
  Koenig
Enzo
612
  GG50
  Kappa
  GP
  Hamann
F430
  F430
  Spider
  16M
  GTC
  GT3
  Hamann
599
  HGTE
  XX
  Hamann
  Edo
California
  GT
  Edo
  Hamann
458
  Italia
Inne marki
Ferrari 275 GTB/C 1965, 1966
Opis  |  Liczby  |  Zdjęcia  |  Rejestr

W związku z dużymi problemami z homologacją Competizione Speciale, jeszcze wiosną 1965 roku Enzo postanowił zbudować pierwszą serię wyścigowych 275 GTB, konstrukcyjnie o wiele bardziej zbliżonych do drogowej berlinetty.

Pierwsza seria oparta na "krótkonosych" 275 GTB została ukończona w sierpniu 1965. Samochody te od dawcy różniły się stosunkowo niewiele - w silniku powiększono krzywki wałka rozrządu i zawory, zamontowano też komplet sześciu większych gaźników ze Speciale - Weber DCN/3, a niektóre elementy odlewano z bardziej wytrzymałych materiałów. Pozwoliło to silnikowi Tipo 213 na wzrost mocy do granicy 290 KM. Z myślą o wyścigach długodystansowych w większości egzemplarzy zamontowano w bagażniku aż 140-litrowy bak.


s/n 6021 z kierunkowskazami od 250 LM

W bardzo cienkim aluminiowym nadwoziu możemy dopatrzeć się kilku elementów zdradzających wyczynowe przeznaczenie - przede wszystkim trzy otwory wentylujące tylne hamulce umieszczone za tylnymi kołami, stanowiące podstawę do identyfikacji tego modelu i wewnętrzny korek wlewu paliwa typu "Monza" prowadzący do większego baku umieszczonego w bagażniku. Niektóre miały też dodatkowe, prostokątne światła z 250 LM pod okrągłymi projektorami. Wnętrza 275 GTB/C serii pierwszej były przeważnie zaskakująco luksusowo wykończone dowodząc, że była to częściej zabawka bogaczy niż rasowy wóz sportowy. Rzeczywiście, starty w jakichkolwiek wyścigach odnotowano w przypadku tylko czterech z dziesięciu wyprodukowanych egzemplarzy.


s/n 9027

W tym samym czasie dokładnie rok później SEFAC przygotowała rozwiniętą wersję modelu, odznaczającą się większym zakresem modyfikacji. Właściwie to tylko te egzemplarze były określane przez Ferrari jako 275 GTB/C (a dokładnie jako Scaglietti Berlinetta Competizione), poprzednie zaliczając do zmodyfikowanych drogowych GTB. 12 sztuk wyprodukowano w czasie przerwy między wytwarzaniem 275 GTB/2 a GTB/4.

Pomimo bardzo dużych podobieństw z zewnątrz do seryjnego modelu, całe podwozie zostało przeprojektowane przez Mauro Forghieriego. Karoseria Sciagliettiego była nawet bliższa oryginałowi niż egzemplarze pierwszej serii - porzucono wentylacje za tylnymi kołami - ale aluminium, z którego była wykonana, miała grubość zaledwie 1 mm - to jeszcze o połowę mniej, niż w 250 GTO czy AC Cobrze. Nawet opieranie się o samochód wyginało blachę, więc najbardziej narażone na kontakt elementy jak np. tylny pas wzmocniono włóknem szklanym. Całość oparta była o zupełnie nową ramę 509A (litera najprawdopodobniej od Alleggerita - odelżona). Wszystkie szyby poza przednią wykonano z pleksiglasu. Zabiegi przyczyniły się do spadku masy o 150 kg. Wykorzystywały to szersze i większe koła - dwa egzemplarze kupione do ruchu drogowego miały aluminiowe obręcze obute w gumy Dunlop, podczas gdy 10 wyczynowych korzystało z ultralekkich szprych Borrani sparowanych z najnowszą mieszanką Pirelliego.


s/n 9027

Silnikowi bliżej było do 250 LM niż 275 GTB. Z bolidu bezpośrednio przejęto wał korbowy Tipo 130, który pamiętał jeszcze czasy 250 GTO. Specjalnie zaprojektowany dla tego modelu wałek rozrządu i cylindry wykonano z magnezu. Zastosowano też zewnętrzne wzmocnienia boku, umożliwiając podniesienie stopnia sprężania do 9,3:1. Na skutek błędu w procedurze homologacyjnej (być może nieprzypadkowego) 275 GTB/C pozostał z możliwością zasilania tylko przez trzy gaźniki. Specjalnie na tą okoliczność Weber stworzył bardzo duże 40 DF13, chwalone przez kierowców za równomierny przyrost mocy na skali wszystkich obrotów. Przy 7500 obr./min silnik generował grubo ponad 300 KM - oficjalnie podawane są wartości do 320 KM, ale związek z rzeczywistością jest mają mniej więcej taki, jak informacja Chevroleta z 1967 roku, że ponad 500-konny Corvette L88 ma 425 KM.

275 GTB/C serii drugiej okazał się godnym spadkobiercą 250 GTO, zdobywając wiele zwycięstw klasowych. Najintensywniej samochody były używane w Ameryce przez NART, gdzie dzielnie walczyły aż do 1975 roku. Dzięki wspaniałej wytrzymałości z powodzeniem startował w 24 heures du Mans (gdzie wygrał w swojej klasie w 1967), a nawet jeszcze dwa lata później w Spa 1000 km.


s/n 9057 na Daytona Speedway, za kierownicą H. Cluxton

Warto odnotować, że było to ostatnie Competizione zbudowane od podstaw z myślą o wyścigach - kolejne powstałe na bazie Daytony i Berlinetty Boxer były tylko zmodyfikowanymi modelami drogowymi. Był to też ostatnie wyścigowe Ferrari, którym właściciel mógł sam przyjechać na tor i wygrać wyścig o międzynarodowej randze.

125 S
166 Spyder Corsa
250 GTO
330 GTO
330 LMB
250 LM
250 GTO '64
333 SP
F399
F1-2000
F2001
F2002
F2003-GA
F2004
F2005
248 F1
F2007
F2008
F60
Karoserzy: Touring
Prawa autorskie  ·  Kontakt  ·  Info  ·  Linki