Pomysłodawca Californii - Jon von Neumann - zamówił pod koniec 1958 roku piętnasty egzemplarz tego modelu z myślą wystawiania go do wyścigów. Na pozór niedorzeczny zamysł okazał się jednak zaskakująco udany i wyprodukowano w sumie dziewięć kabrioletów w specyfikacji Competizione.
Najważniejszą modyfikacją było całkowicie aluminiowe, ultralekkie nadwozie, w których Scaglietti trudnił się już wiele lat. Od pierwotnego projektu zewnętrznego różni się tylko sportowym korkiem wlewu paliwa Monza - za niektórymi krył się specjalny, powiększony zbiornik paliwa przystosowany do wyścigów długodystansowych (ze 100 do 140 litrów).
Pod maską każdy z tych bolidów miał przeprowadzony podobny tuning, uwzględniający wyczynowe wałki rozrządu, ustawiony wyższy stopień kompresji oraz miskę montowaną pod maską, kierującą całe powietrze z wlotu do gaźników. Ostatni z serii - s/n 1699 - być może miał przez pewien czas zamontowany cały silnik z Testa Rossy, ale wyjeżdżając z fabryki trzy egzemplarze dostały silnik Tipo 128 D, dwa Tipo 128 F i trzy Tipo 168 z 250 Interim. Osiągano tym sposobem moc w okolicach 260 KM przy 7000 obr./min, co w połączeniu z niską wagą umożliwiało osiąganie niesamowitych wyników.
Za najważniejsze trzeba uznać (chronologicznie): 9. miejsce OA i pierwsze w klasie GT w dwunastogodzinnym wyścigu na Sebring w 1959 (s/n 1085), piąte miejsce ogólnie i pierwsze w klasie w Le Mans w 1959 (s/n 1451), piąte w Sebring w 1960 (s/n 1603).

Wraz z przejściem na krótszą ramę (patrz: 250 California SWB), z drugiej serii pięćdziesięciu 250 Californii kolejne trzy wykonano w wyścigowej specyfikacji. Pierwszy z nich to 2015GT, szósty z całej produkcji. Była to najbardziej wyczynowa konstrukcja ze wszystkich. Zbudowano ją dla NART z myślą o starcie w Le Mans i dzięki temu wyposażono w ultralekkie nadwozie wykonane całkowicie z aluminium, 120-litrowy bak i wyczynowy silnik Tipo 168B. Z pomocą sześciu gaźników Weber 40 DCL i stopniem sprężania ustawionym na 9,5:1, rozwijał ponad 280 KM i na Circuit de la Sarthe z pewnością nie była wolniejsza od SWB berlinetty. Niestety, wyścigu nie ukończyła.
Niemniej Ernst Lautenschlager zamówił podobne wyposażenie dla swojego egzemplarza s/n 2383. Wystarczył mu do całkowitego zdominowania Niemieckiej sceny wyścigów górskich.
Trzeci z Californii SWB Competizione - s/n 2987 - od zwykłych różnił się tylko odchudzonym poszyciem. Nie brał udziału w żadnych wyścigach.

Niemiecki amator Lautenschlager na lotnisku Schleissheim za kierownicą 2383GT