Home  |  Modele  |  Ludzie  |  Formuła 1  |  FIA GT  |  La Ferrari  |  Forum
Automobiles of London '09
Finali Mondiali '09
Le Mans 2009
Leggenda e Passione 3
Auto Salon du Geneve '09
Finali Mondiali '08
DSMP, CEZ-FIA Poznań 2008
Le Mans 2008
Leggenda a Passione 2
Rekord na Fuji
Magic India Discovery
Finali Mondiali '07
IAA Frankfurt '07
GT Polonia '07
Modena Trackdays '07
Rekord prędkości na wodzie
Le Mans 2007
Rekord na Silverstone
599 i 612 w Automobilismo
Shell V-power day Poznań
Tour Auto 2007
II zlot miłośników włoskiej...
Auto Salon du Geneve '07
Ferrari 60th Relay
Panamerican 20,000
Finali Mondiali '06
Paris Motor Show '06
Wystawa w CH Galeria Łódzka
Racing Days Nürburgring
FIA GT 24 Hours of Spa
Tour of China
Ferrari & Maserati Russia Run
II warszawski zlot miłośników włoskiej motoryzacji 15.04.07

Piętnastego kwietnia fani włoskiej motoryzacji mogli w spokoju oddać się swojej pasji na terenie warszawskiej fabryki Norblina. Odbył się tu II Warszawski zlot miłosników włoskiej motoryzacji – Forza Italia. Dzięki uprzejmości dyrekcji muzeum Norblina i przy współpracy AlfaClub.pl od godziny 11ej można było podziwiać prawdziwy kwiat włoskiego designu i automobilizmu. Zaprezentowały się wszystkie cenione i znane marki włoskie, z pominięciem Lamborghini.

Oczywiście największą furorę wzbudziło pojawienie się przepięknego, dopieszczonego w najdrobniejszych szczegółach Ferrari 328GTS. Samochód w oczywistym kolorze rosso corsa ściągnął uwagę gości z całego terenu. Właściciel chętnie udzielał informacji oraz pozwalał zasiąść na czarnych skórzanych fotelach, w celu pozowania do zdjęcia, bądź po prostu poczucia się jak prawdziwy Włoch na słonecznej rivierze. Jednak ku rozczarowaniu zwiedzających w okolicach godziny trzynastej samochód odjechał, najpierw dając wszystkim spragnionym prawdziwy koncert muzyki wydobywanej przez V8kę o pojemności 3.2 litra. Jednak kilkanaście minut później szlaban się podniósł i na terenie fabryki znów można było podziwiać Ferrari. Tym razem, do 328ki dołączył młodszy model, 348GTB, również polakierowane kultowym Rosso Corsa. Znów przy obu modelach pojawił się tłum gapiów, robiących zdjęcia czym się dało. Trzeba przyznać jednak, że nie ma co się im dziwić. Dwa piękne czerwone Ferrari na tak niewielkiej przestrzeni to w kraju nad Wisłą rzadkość.

Jednak włoska motoryzacja, to nie tylko Ferrari, choć nie wątpliwie ta marka budzi największe emocje. Zdecydowanie najwięcej przedstawicieli (przedstawicielek?) było spod znaku węża i krzyża. Alfa Romeo kusiły wszelkimi dostępnymi modelami. Z modeli obecnie produkowanych obecne było 159 i błękitny Spider. Z lat poprzednich kusiły widzów 145ki, 156ki, GTV i Spider. Z tego okresu do najciekawszych należała bez wątpienia Alfa 156 3.0 V6 doładowana kompresorem Rotrex. To o ile wiadomo, jedna z dwóch czy trzech tego typu modyfikacji w Polsce. Jednak najciekawsze modele Alfy to modele starsze. Tutaj wybijały się zdecydowanie pięknie utrzymany Spider Veloce ostatniej serii, zadbana i zmodyfikowana delikatnie 33ka oraz Alfa 155 V6. Poza Alfą oczywiście pojawiły się Fiaty, głównie Coupe, w tym z dwulitrowymi doładowanymi silnikami oraz trzy sztuki nietypowych i rzadkich, zaprojektowanych przez Bertone, Fiatów X1/9. Znalazło się jeszcze miejsce dla czarnego, utrzymanego w świetnym stanie Fiata Uno Turbo. Swoje miejsce znalazły również Lancie. Zainteresowanie wzbudzała głównie kultowa Delta HF Integrale, ale również trzy lancie Dedra i Kappa Coupe. Specjalnie warta zainteresowania była jedna z Dedr, gdyż była to dość niespotykana wersja Integrale.

Jednak nie byłoby pełni włoskiej motoryzacji, gdyby nie dwa Maserati, które pojawiły się na terenie fabryki. Czarny Spider Zagato oraz srebrne 424 były ukoronowaniem wystawy. Zwłaszcza idealnie utrzymany Spider Zagato z otwartym dachem wywoływał przyspieszone bicie serca. Świeżo sprowadzony 424 z dwulitrową V6ką (blok ten sam co w Maserati Ghibli) był nieco niedopieszczony, ale również godzien należnego mu zainteresowania.

Jako deser do tego wszystkiego, wystawiony został słynny Stratopolonez – jakby nie patrzeć samochód pół włoski. W ramach atrakcji i zainteresowania modelem, utrzymywanym przy życiu głównie przez garstkę pasjonatów, nastąpiło odpalenie samochodu. Silnik Lancii Stratos zagrzmiał od pierwszego przekręcenia kluczyka i powietrze rozbrzmiało wspaniałym, choć niesamowicie głośnym rykiem rajdowej sześciocylindrówki, pozostawiając w widzach tego show niezapomniane wrażenie oraz lekką głuchotę.

Podsumowując, tą niedzielę można było spędzić w świentej piknikowej atmosferze, przy przebojach włoskiej piosenki i poruszając się wśród wspaniałych przykładów włoskiej sztuki mechanicznej i designerskiej.

Tekst: Marcin Napieraj
























Więcej zdjęć w temacie na forum
Prawa autorskie  ·  Kontakt  ·  Info  ·  Linki