Home  |  Modele  |  Ludzie  |  Formuła 1  |  FIA GT  |  La Ferrari  |  Forum
Automobiles of London '09
Finali Mondiali '09
Le Mans 2009
Leggenda e Passione 3
Auto Salon du Geneve '09
Finali Mondiali '08
DSMP, CEZ-FIA Poznań 2008
Le Mans 2008
Leggenda a Passione 2
Rekord na Fuji
Magic India Discovery
Finali Mondiali '07
IAA Frankfurt '07
GT Polonia '07
Modena Trackdays '07
Rekord prędkości na wodzie
Le Mans 2007
Rekord na Silverstone
599 i 612 w Automobilismo
Shell V-power day Poznań
Tour Auto 2007
II zlot miłośników włoskiej...
Auto Salon du Geneve '07
Ferrari 60th Relay
Panamerican 20,000
Finali Mondiali '06
Paris Motor Show '06
Wystawa w CH Galeria Łódzka
Racing Days Nürburgring
FIA GT 24 Hours of Spa
Tour of China
Ferrari & Maserati Russia Run
Shell V-power day 21.04.07

Niemożliwe? A jednak – Michael Schumacher z całym zespołem Scuderii Ferrari w sobotę 22 kwietnia był obecny na Torze Poznań. Wszystko za sprawą firmy Shell, bliskiego współpracownika włoskiej legendy, która chciała w ten sposób uświetnić obchody 60. urodzin marki.

Na ekskluzywną imprezę miało szczęście się dostać grono klientów stacji Shell, grupa dziennikarzy oraz polskie celebrities w mniejszym lub większym stopniu zafascynowane samochodami z czarnym koniem na masce. Właścicieli produkcyjnych bolidów też nie zabrakło – niestety z Polski przybyło zaledwie dwóch oraz warszawski team wyścigowy z torową odmianą 360 Modeny. Reprezentację uzupełniły za to cztery czeskie V-ósemki; Ferrari zapewniło też widzom możliwość obejrzenia legendarnego F40 oraz zabytkowego 500 F2, który ponad pół wieku temu stanowił wyścigowy szczyt technologiczny. Gwoździem programu był obecny bolid Formuły 1 (lecz z zeszłorocznym silnikiem), którym ścigają się Raikkonen i Massa – F2007. To właśnie dwa ostatnie ze wspomnianych samochodów dostarczały widzom najwięcej emocji. Co ciekawe, znaczyło to też, że na torze nie pojawił się żadna konstrukcja napędzana jednostką o charakterystycznej dla marki budowie - V12.

Podczas całego dnia atrakcji, jaki przygotował potentat paliwowy, główną atrakcję stanowiła wizyta Michaela Schumachera, który dosłownie chwilę wcześniej przybył na obiekt prywatnym odrzutowcem razem ze swoim menedżerem – Willim Weberem . Na zorganizowanej konferencji prasowej, razem z kierowcą testowym Scuderii Ferrari Marciem Gene’em odpowiadał na pytania polskich dziennikarzy. Oprócz raczej ogólnikowych kwestii Schumi ujawnił kilka interesujących informacji – ku niezadowoleniu fanów Kubicy ocenił go raczej chłodno, nie chciał odpowiedzieć natomiast na pytanie o jego przyszłości w zespole Ferrari – jest to odpowiedni powód dla kolejnych plotek o jego planowanej roli. Więcej czasu poświęcił na opis swojej obecnej sytuacji – najbardziej utytułowany kierowca w historii w pełni korzysta z uroków życia: spędza czas z rodziną, podróżuje motocyklami (teraz na dwóch kołach spędza więcej czasu niż czterech) – z mocno opalonej twarzy można wywnioskować, że gdzieś na południu.

Po rozmowie kierowcy udali się do boksów, gdzie stał już gotowy do jazdy F2007. Za jego sterami usiadł Gene a nie, jak wielu miało nadzieje, Michael. Jednak jak on sam przyznał – od ostatniego swojego wyścigu w Formule 1 – tj. października zeszłego roku – bolidem Ferrari jechał tylko raz. Po przejechaniu kilku okrążeń razem z wcale nie cichszym 500 F2 Marc zabrał się do pobijania okrążenia toru. Ustanowiona poprzeczka na wysokości 1:25 nie stanowiła żadnej przeszkody – Hiszpan już przy pierwszej próbie osiągnął 1:18, a przecież przed jazdą bolidem tylko pobieżnie zapoznał się z torem samochodem drogowym. Po publicznym zatankowaniu paliwa Shell jeszcze raz podjął próbę pobicia tym samym własnego rekordu i poprawił go aż o cztery sekundy – oficjalnie najlepszy czas wynosi więc od 21 kwietnia 1:14,09. Widzowie nagrodzili kierowcę gromkimi brawami, ten odwzajemnił się widowiskowym paleniem gumy. Swoich sił na torze spróbował także Michael Schumacher, jego występ miał jednak zupełnie inny cel – przewoził on w F430 wybranych dziennikarzy (pierwszym z nich był Maciej Wisławski) i innych gości.

To był koniec bloku Ferrari – organizator zapewnił jednak kolejne atrakcje: uczestnicy mogli dać upust adrenalinie wytworzonej po ognistych pokazach w rywalizacji na 1/8 mili – na starcie stanęło wiele naprawdę mocnych wozów, które na ogół trudno spotkać w Polsce. Wieczorem wystąpiły najpopularniejsze gwiazdy polskiej estrady – Michał Wiśniewski i Doda. Obiektywnie patrząc Shell przygotował imprezę na najwyższym poziomie, dokonując nie lada wyczynu, sprowadzając kompletny zespół F1 o takiej sławie.








































Prawa autorskie  ·  Kontakt  ·  Info  ·  Linki