|
Problemy techniczne Porsche spowodowały, że Ferrari zanotowało najlepszy od lat wynik w najbardziej prestiżowym i najstarszym wyścigu długodystansowym. F430 zajęły aż cztery pierwsze miejsca, a w pierwszej dziesiątce znalazł się tylko jeden samochód innego producenta.
Tym jedynym okazał się holenderski Spyker - zespół niewielkiej manufaktury sportowych samochodów po pięciu latach prób wreszcie zdołał ukończyć ten morderczy 24-godzinny wyścig. Większość zespołów startujących w Le Mans swoje doświadczenie zdobywa w FIA GT - wymienić tu należy np. liderów tej serii AF Corse, Team Modena czy JMB Racing. Najlepszy z Ferrari okazał się jednak amerykański zespół Risi Competizione. Jako pierwszy z klasy GT2 szachownicę ujrzał samochód nr 82 z kierowcami Melo/Salo/Kaffer. Czerwone F430 przejechało 328 okrążeń, kończąc wyścig na 18. miejscu klasyfikacji generalnej. To już drugie z rzędu zwycięstwo Giuseppe Risi'ego w tym wyścigu, dodatkowo w tym roku do swojej kolekcji dołączył też tryumf w 12-godzinnym klasyku w Sebring. Jego drugi samochód ukończył Le Mans na trzeciej pozycji, a między nimi dwoma uplasowała się BMS Scuderia Italia.
Warto też przypomnieć, że Ferrari ma swój niewielki udział w zwycięskim samochodzie tegorocznego wyścigu - Peugeocie 908 FAP HDi nr 9. Jednym z jego pilotów był kierowca testowy Scuderii Ferrari, Marc Gené.
Sam start wyścigu był dla fanów Ferrari wyjątkową chwilą - flagę sygnalizującą start wyścigu opuścił Luca di Montezemolo, prezes firmy. Został on zaproszony na tą okazję przez organizatorów wyścigu, Automobile Club de l'Ouest. Okazją do tego wydarzenia była 60. rocznica pierwszego zwycięstwa Ferrari w tym wyścigu (model 166 MM, Chinetti/Selsdon). W odniesieniu do niekończących się sprzeczek z włodarzami Formuły 1, di Montezemolo nie wykluczył "przeniesienia się" Scuderii Ferrari z Formuły 1 do wyścigów tego typu.
Pełne wyniki 24 heures du Mans 2009
Historia wyścigu i wyniki wszystkich startujących Ferrari w historii
|