|
4.03: Mysore-Ooty. 140 km Pierwszym przystankiem był park narodowy Pandipur, który zaczyna się po przejechaniu granicy ze stanem Tamil. Można tam podziwiać lasy eukaliptusowe i kwieciste krzewy. Podróż prowadzi na wysokości 2000 m n.p.m., skąd można zobaczyć dolinę Ooty. Kręte, górskie, wyboiste drogi są sprawdzianem dla zawieszenia i układu kierowniczego. Po przejechaniu przez przełęcz, kawalkada trafia do miasta położonego w pięknej, górskiej scenerii, na wysokości 2250 m n.p.m.
5.03: Ooty-Munnar. 299 km Rano dziennikarze opuścili Ooty i dalej poruszali się krętymi, górskimi drogami wśród lasów i plantacji herbaty. Na tych drogach ruch jest dość spory, więc trzeba uważać. Wkrótce trafili do stanu Kerala, gdzie znajduje się rezerwat. Niestety, warunki drogowe nie uległy zmianie, wciąż drogi są wąskie, a wyprzedzanie samochodów utrudnione.
7.03: Munnar-Kochi. 259 km Uczestnicy opuścili wzgórza herbaciane i podróżują w kierunku wybrzeża. Ziemia przestała być jałowa i wysuszona, ale szerokość dróg pozostała bez zmian. Im bardziej na południe, tym temperatura jest coraz wyższa, na szczęście 612 Scaglietti zostały wyposażone w klimatyzację. Gdy wycieczka dotarła do Kochi okazało się, że to nowoczesne miasto. Nie przypomina wiosek, przez które przejeżdżali do tej pory.
9.03: Kochi-Kovalam. 233 km W dalszym ciągu para 612-ek podróżuje na południe, do najodleglejszego miejsca na południu. Nareszcie! Drogi są idealne, a dzięki temu że jest niedziela, ruch jest znikomy. Pierwszy przystanek w mieście Allepy, gdzie uczestnicy zwiedzają kanały i tamy. Wiele tu domów na łodziach. Krajobraz przypomina Holandię. Dalej, drogi prowadzą nas przez ogrody palmowe. Wioski położone są obok siebie, a działki stykają się z granicą jezdni. Co ciekawe większość ludności chodzi w strojach charakterystycznych dla subkontynentu indyjskiego, takich jak sari czy coli.
|