Historia toru w dolinie Mugello, od którego obiekt wziął swoją nazwę, sięga przeszłością do 1914 roku. To wtedy po raz pierwszy rozegrano tu wyścig na 66-kilometrowej szutrowej pętli, przechodzącej przez wszystkie okoliczne wsie, dziś miasta – Scarperia, Firenzuola, San Piero. Na torze oprócz lokalnego bohatera – Emilio Materassiego i legendy włoskich wyścigów – Ascariego – wygrał także sam Enzo Ferrari: w 1921 już w Alfie Romeo w klasie 4500 ccm.
W latach 50. prestiż tutejszych wyścigów został przyćmiony przez Mille Miglia, ale w następnej dekadzie po zawieszeniu tej imprezy, wyścig w Mugello powrócił do łask – w oryginalnej 66-kilometrowym układzie. Co ciekawe, Scuderia Ferrari przybyła tu w tamtym okresie tylko raz – w 1967 r. W latach 70. wyścigi na drogach publicznych wycofano całkowicie, ale wykorzystując popularność motorsportu w rejonie wybudowano tu nowoczesny jak na swoje czasy kompleks. Szczególnie interesujące są tu malownicze krajobrazy, które zawdzięczamy Toskanii. Pętla ma 5 245 metrów długości, 15 zakrętów i co ciekawe, różnica poziomów wynosi tu całe 42 metry. Dodatkowe emocje gwarantują charakterystyczne łuki na prostej startowej, prowokujące do wyprzedzania.

W połowie lat 80. obiekt został zakupiony przez Ferrari, które nieznacznie udoskonaliło kształt toru. Marka stosunkowo rzadko korzysta z niego do własnych celów, bardziej jako uzupełnienie w badaniach rozwojowych. W 2007 została zapoczątkowana tu seria klasycznych wyścigów dla Ferrari i Maserati, która ma odbywać się co roku. Oprócz tego zawitały tu wyścigi FIA GT, regularnie rozgrywane są etapy MotoGP i włoskich serii.