Odbywający się najbliżej naszych granic wyścig w tym sezonie okazał się przepełniony zaciętą walką i widowiskowymi kraksami. Tylko kilka godzin drogi od Polski mogliśmy zaobserwować walczące Saleeny, Maserati, Porsche i Ferrari.
GT1
W klasie GT1 zwycięskim okazać się miał Saleen czeskiego zespołu K plus K motorsport, ale na badaniu technicznym odkryto nieprawidłowy kanał dolotowy. Dzięki temu już kolejną wygraną w tym sezonie zdobył zespół Vitaphone z Maserati MC12. Dla kierowców było to tym większym zaskoczeniem biorąc pod uwagę, że do wyścigu startowali z 80-kilogramowym balastem. Za nimi uplasowało się drugie Maserati niemieckiego zespołu, a podium uzupełniło Corvette Z06 coraz lepiej radzącego sobie Team Brazil. Za nim pojawiły się kolejne cztery Vetty. Najlepsza z konstrukcji zgodna z regulaminem 2010 była siódma. Był to Ford GT Marc VDS Racing.
GT2
Na krętym węgierskim torze lepsze od Ferrari okazało się Porsche. Zwycięski samochód zespołu Prospeed jechał tu z mieszanym szczęściem po zdobyciu pierwszego miejsca w kwalifikacjach mieli problemy techniczne, przez co startowali z ostatniej pozycji. W wyścigu stopniowo przebijali się do przodu, aby na ostatnim okrążeniu wyprzedzić prowadzące Ferrari i wygrać w wielkim stylu. Nieszczęsnym przegranym było #50 AF Corse. Liderzy mistrzostw, Bruni i Vilander, pozostali bezradni wobec lżejszych, a przez to szybszych Porsche.