Zacięty i wyrównany wyścig w Czeskim Brnie zbliżył jeszcze bardziej czołówkę kierowców, zapowiadając ekscytującą końcówkę wyścigów. Jednak niektóre trofea już można rozdawać - Maserati i Ferrari mają już zapewnione wygrane w klasyfikacji konstruktorów, nikt nie zdoła już też wyprzedzić AF Corse Motorola w klasie GT2.
GT1
Po raz pierwszy w sezonie wygrała załoga Montanari/Ramos. Zespół budował swoją silną formę od początku sezonu i teraz widać tego efekty. Startujące z drugiej pozycji Maserati spadło co prawda na piątą, ale korzystając z zamieszania i pecha innych już po 20 okrążeniach zapewniło sobie przewagę, której nie oddano do końca. 17,5 sekundy za nim zameldował się niebieski Aston Martin DBR9 zespołu Jetalliance. Najniższe miejsce podium zajęła ciągle żwawa Corvette C5-R zespołu PK Carsport, która wyprzedziła liderujących w klasyfikacji kierowców MC12 na ostatni okrążeniu. Silną formą wykazały się Lamborghini, które miały realne szanse na podium, ale jednego wyeliminowała utrata koła na 4 okrążenia przed końcem a drugiego nieszczęśliwa taktyka zespołu.
GT2
W klasie GT2 po raz kolejny swoją niezrównaną dominację udowodnił zespół AF Corse Motorola, zdobywając dwa pierwsze miejsca. Po raz piąty w sezonie wygrali Dirk Muller/Toni Vilander. Trzecie linię mety przejechało F430 zespołu Edil Cris, ale zostało po wyścigu zdyskwalifikowane za za małą wysokość. Podium przejęło więc kolejne F430 zespołu Scuderia Ecosse z kierowcami Mullen/Turner. Początek nie zapowiadał im tak dobrego wyniku - byli uczestnikami silnego zderzenia, ale szybko się wylizali. Porsche stanowiły tylko widownię dla popisów Ferrari.