Notice: Undefined index: SERVER_PORT in /home2/rossapl1/public_html/rotator/libraries/lib-view-main.inc.php on line 231
Home  |  Modele  |  Ludzie  |  Formuła 1  |  FIA GT  |  La Ferrari  |  Forum
Australia
Malezja
Bahrajn
Hiszpania
Monako
Kanada
USA
Francja
Wielka Brytania
Europa
Węgry
Turcja
Włochy
Belgia
Japonia
Chiny
Brazylia
Grand Prix Włoch Autodromo Nazionale di Monza
Raport  |  Tor  |  Info  |  Wyniki  |  Zdjęcia

Treningi · Kwalifikacje

Aktualny Mistrz Świata Fernando Alonso zmniejszył swoją stratę do Lewisa Hamiltona, po tym jak po dominującym przejeździe na pierwszej pozycji przez cały wyścig o GP Włoch zgarnął 10 oczek. Po zdobyciu pole position dzień wcześniej był w stanie zdobyć wygodną przewagę bardzo dobrą, bezbłędną jazdą.

W typowo chaotycznym pierwszym okrążeniu Alonso był w stanie oddalić się od pozostałej batalii, gdzie Massa zamierzał się na Hamiltona – i to dwa razy: na starcie i pierwszym zakręcie. Lewis, jako człowiek o mocnych nerwach starał się odeprzeć ataki nieokrzesanego Brazylijczyka, w końcu będąc zmuszonym do zetnięcia drugiego zakrętu. Sędziowie dostrzegli wcześniej kontakt koła Massy z McLarenem, co ustrzegło młodego lidera klasyfikacji przed dalszą odpowiedzialnością. Przez resztę okrążenia Massa wścibsko próbował wjechać przed Hamiltona, ale nie udało mu się to ani na Lesmo ani na Ascari. Za nimi Raikkonen startujący na gładkich oponach gładko wyprzedził Heidfelda.

Za to na samym końcu genialny start miał David Coulthard, który już na otwierającym okrążeniu wyprzedził pięć bolidów, wskakując na piąte miejsce. Niestety, na pierwszym wirażu drugiego okrążenia rozochocony Szkot przeliczył się – po delikatnym kontakcie z Fisichellą nos Red Bulla stracił przyczepność i nadsterowny bolid wyleciał przez pułapkę piaskową uderzając silnie w barierę. Wyjechał wtedy samochód bezpieczeństwa, który dał Hamiltonowi rzadką w tym wyścigu okazję zaatakowania Alonso. W następnych okrążeniach problemy dosięgły Felipe Massę – Brazylijczyk zjechał na nieplanowany postój gdzie wymieniono opony i uzupełniono paliwo, ale po powrocie do stawki jasnym było, że takie chwyty nie wystarczą – Massa powrócił do boksów, gdzie był zmuszony się wycofać. Mechanicy krzątali się wokół tyłu auta, wskazując na awarię hydrauliki.

Raikkonen tymczasem oddalał się tylko od McLarenów, ewidentnie jadąc na jeden postój. Z takim zagrożeniem „srebrne strzały” musiały pędzić z całych sił do przodu, żeby wypracować sobie zdrową przewagę na czas tankowań. Plan Ferrari zdawał się przynosić rezultaty, kiedy po drugim tankowaniu Hamiltona wyjechał kilka sekund za Raikkonenem. Radość tifosich na trybunach była jednak przedwczesna, bo Brytyjczyk dopuścił się odważnego manewru wyprzedzania już na pierwszej szykanie – miał przewagę w postaci świeżych opon. Fin chyba nie spodziewał się, że ten dosięgnie go z tak daleka – w zakręt wjechali bok w bok ze zblokowanymi hamulcami. Tył bolidu Hamiltona zdawał się trochę wyjeżdżać, jednak ten zgrabnie wykontrował i wyjechał z drugiego zakrętu już przed czerwonym Ferrari. Teraz to była kolej mechaników McLarena na skakanie z radości, kiedy fani Ferrari wracali na swoje miejsca z głowami w rękach. Przez następne okrążenia Raikkonen nie robił nic oprócz patrzenia jak odjeżdża mu Lewis wiedząc, jakie tempo mają McLareny.

Walka o niższe pozycje była już bardziej zacięta, szczególnie pomiędzy Rosbergiem a Buttonem przed pierwszymi tankowaniami. Na prostych Honda była o wiele wolniejsza więc potencjalnie była łatwym obiektem ataków, jednak Jenson bronił się w dobrym stylu – aż do czasu, kiedy Nico popisał się pięknym opóźnionym hamowaniem na drugiej szykanie. Rosberg wyprzedził też Kovalainena i Kubicę, który zmagał się z mechanikami na pierwszym tankowaniu – na szczęście druga część wyścigu poszła już lepiej i Polak dojechał na bardzo dobrej piątej pozycji. Przed zdublowaniem uchowali się jeszcze Webber, Barrichello i Trulli.

Więc, Hamilton już na pewno bardzo dokładnie czuje oddech Alonso na swoich plecach, tymczasem zagrożenie ze strony kierowców Scuderii Ferrari się dosłownie oddala. Weekend w bardzo wymowny i bolesny sposób pozbawił kierowców Ferrari już trzeci raz z rzędu szans na zdobycie tytułu mistrza świata.

Prawa autorskie  ·  Kontakt  ·  Info  ·  Linki