Notice: Undefined index: SERVER_PORT in /home2/rossapl1/public_html/rotator/libraries/lib-view-main.inc.php on line 231
Home  |  Modele  |  Ludzie  |  Formuła 1  |  FIA GT  |  La Ferrari  |  Forum
Australia
Malezja
Bahrajn
Hiszpania
Monako
Kanada
USA
Francja
Wielka Brytania
Europa
Węgry
Turcja
Włochy
Belgia
Japonia
Chiny
Brazylia
Grand Prix Węgier Hungaroring
Raport  |  Tor  |  Info  |  Wyniki  |  Zdjęcia

Lewis Hamilton po raz trzeci w karierze zdobył Grand Prix Formuły 1, prowadząc od startu po szachownicę. Nie był to jednak spokojny wyścig dla Brytyjczyka, który przez cały dystans czuł oddech na plecach Kimiego Raikkonena. Mimo wszystko tegoroczny debiutant nie poddał się stresowi i powiększył przewagę w klasyfikacji kierowców o kolejne pięć oczek – w stosunku do Fernando Alonso. Kimi zachował osiem punktów po kolejnym nieudanym wyścigu Scuderii, z czego najbardziej skorzystał Nick Heidfeld, po raz kolejny meldując się na podium.

Przed wyścigiem cała uwaga była skupiona na największym urwisie stawki – Fernando Alonso. Po nałożeniu kary Hiszpan startował z szóstej pozycji, nadal miał jednak asa w rękawie w postaci bardzo szybkiego bolidu. Wszyscy wiedzą, że na Hungaroringu się bardzo trudno wyprzedza, dlatego dwukrotny mistrz świata potrzebował dobrego startu, aby liczyć się w walce. Ale nie udało się – w pierwszym zakręcie próbował zamknąć Nico Rosberga, ale ten też zajeżdżał od wewnętrznej kierowcę przed nim (Heidfelda). Alonso musiał więc odpuścić, z czego natychmiast skorzystał Kubica wysuwając się przed niego. Z przodu Hamilton odjechał reszcie stawki, złe wieści dla Nicka - Raikkonen wystartował bardzo dobrze, przedzierając się przed Niemca i ustawiając sobie na celowniku Hamiltona.

Czołowa dwójka wymieniała się czasami najszybszych okrążeń, a różnica między nimi nigdy nie wynosiła więcej niż 4,6 sekundy. Jednak przy tym charakterze toru i na tyle zbliżonych parametrach nie było możliwości nawiązania bezpośredniej walki – Ferrari mogło liczyć co najwyżej na jakiś błąd Hamiltona. Ten go – jak w prawie wszystkich przypadkach – nie popełnił. Na przykład takiego, jakim wykazał się w sobotę Massa, który w jakiś cudowny sposób nie był w stanie znaleźć sobie dobrych ustawień – przez cały wyścig z trudnością zbliżał się tylko do pierwszej dziesiątki – strategia z długim pierwszym tankowaniem tym razem sie nie opłaciła. Męczył się całe popołudnie dla marnej trzynastej lokaty.

W tym czasie powoli odradzał się Alonso. Dość gładko poradził sobie z Kubicą, utknął jednak za Schumacherem. Ralf był w dobrej formie i nie wykazywał żadnych chęci charytatywnych. Fernando dawał upust swojej frustracji dość szeroko wyjeżdżając poza tor za Niemcem, pokazując jak mocno go naciska. Na pustą przestrzeń przed nosem musiał czekać aż do drugiej serii tankowań. Przed nim BMW i Williams Rosberga ryzykowali trzypostojową strategią, dzięki czemu Alonso udało się naprawdę przebić do przodu. W decydującej fazie wyścigu siedział na skrzyni Heidfelda, ale nie znalazł już miejsca na ominięcie go. Zapewne gdyby nie „incydent” z Schumacherem, skończyłby na podium. Gdyby był grzeczny w sobotę – wygrałby. Frustrujący weekend dla Hiszpana.

Miejsca punktowane dopełnili Kubica, Schumacher, Rosberg i Kovalainen. Każdy z nich dał pokaz dobrej jazdy, jednak Kubica i Rosberg mogą żałować trójpostojowej strategii. Dziesiąty Jarno Trulli znalazł sobie miejsce między dwoma Red Bullami, za którymi dojechali Fisichella i Massa. Czternasty był Vettel - młodemu Niemcowi nie udało się powtórzyć heroicznych czynów z BMW Saubera, co niewątpliwie jest zasługą słabszej konstrukcji. Piętnasty dojechał Adrian Sutil, który w uczciwej walce pokonał Rubensa Barrichello. Nie wiadomo, czy większy to sukces dla Spykera, czy porażka dla Hondy. Button, który wygrał tu w zeszłym roku, tym razem rozstał się przedwcześnie za sprawą uszkodzonego silnika. To zatrważające, jak nisko można spaść, mimo nieprzyzwoitego budżetu i przyzwoitych kierowców.

A więc po medialnych pyskówkach i spekulacjach, to Hamilton pogodził wszystkich na torze. Po raz kolejny wykazał się nieprzeciętnymi umiejętnościami, udowadniając swoją wartość. Alonso tymczasem straci jeszcze więcej fanów. Nie ma wątpliwości, że jest on w stanie wywalczyć trzeci tytuł mistrza, należy jednak postawić duży znak zapytania przy jego temperamencie. Pozwala to też zmniejszyć stratę Raikkonena.

Temperatura powietrza: 25 : 26°C
Temperatura nawierzchni: 34 : 35°C
częściowo pochmurnie

Prawa autorskie  ·  Kontakt  ·  Info  ·  Linki