Notice: Undefined index: SERVER_PORT in /home2/rossapl1/public_html/rotator/libraries/lib-view-main.inc.php on line 231
Home  |  Modele  |  Ludzie  |  Formuła 1  |  FIA GT  |  La Ferrari  |  Forum
Australia
Malezja
Bahrajn
Hiszpania
Monako
Kanada
USA
Francja
Wielka Brytania
Europa
Węgry
Turcja
Włochy
Belgia
Japonia
Chiny
Brazylia
Grand Prix Turcji Istanbul Racing Circuit
Raport  |  Tor  |  Info  |  Wyniki  |  Zdjęcia

W związku z tendencją budowania torów wyścigowych w krajach (a właściwie regionach świata) nie związanych wcześniej z Formułą 1, aby zwiększyć popularność tego sportu równomiernie na całym globie, najnowszy tor umiejscowiono w Turcji. W grę wchodziły trzy główne miejscowości – Istambuł, Antalya i Izmir. Ostatecznie budowę zaczęto po azjatyckiej stronie największego miasta kraju. Nowy tor, początkowo nazwany Istanbul Otodrom (później przemianowane na bardziej międzynarodowe Istanbul Racing Circuit) położony jest bezpośrednio przy nowopowstałym lotnisku Sabiha Gökçen International Airport i autostradzie TEM, łączącej Ankarę z Istambułem, otoczony połaciami lasów i polan.

Istanbul Racing Circuit charakteryzuje się dużym zróżnicowaniem wysokości względnych (prowadzącym przez cztery różne poziomy) i tym, że jako jeden z nielicznych (razem z Imolą i Interlagos) prowadzi w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara. Jest to dość szybki tor, ze średnim promieniem zakrętów ok. 15 metrów. Szerokość asfaltu waha się od 14 do 21.5 metra. Organizatorzy liczyli na duże zainteresowanie fanów, budując aż 25 000 miejsc siedzących, oprócz tego kompleks jest w stanie pomieścić na okalających okrążenie terenach kolejne 155 000 widzów. Dla VIPów na końcach padoku postawiono dwie siedmiopiętrowe wieże. Na rozciągającej się między nimi 650-metrowej prostej start/meta bolidy mogą rozpędzać się do ok. 320 km/h – w 2005 najwyższa zanotowana prędkość to 329.5 km/h, rok później ze względu na mniejsze silniki nie zdołano przekroczyć 316 km/h.

Projekt po raz kolejny powierzono uznanemu Hermannowi Tilke, który jest twórcą np. toru w Szanghaju i Bahrajnie. Tym razem przeszedł samego siebie, projektując bardzo sprytny i potencjalnie widowiskowy tor. Podstawowym zamierzeniem było sprawienie kierowcom jak największych kłopotów i chyba się udało - wielu kierowców regularnie wypada na łukach całego okrążenia. Wśród nich najbardziej wyróżniają się pierwszy i ósmy – następujący po starcie ostry, lewy zakręt z mocnym pochyleniem w dół zyskał sobie przydomek ‘Tureckiego korkociąga’ (po ‘Korkociągu’ na Laguna Seca) i kolejny – nr. 8 - składający się z trzech następujących po sobie łuków w lewo. Ten zdążył sobie przysporzyć szczególnej popularności – teoretycznie ostry regularny łuk zbudowany z trzech prostych według projektanta można pokonać na pełnym gazie. Fani już porównują go do takich sław jak 130R z Suzuki czy Eau de Rouge ze Spa-Francorshamps – zresztą cały tor jest do porównywany do belgijskiego ośrodka, tak samo jak do starego Nürburgringu.

Ze względu na typowo śródziemnomorskie podejście do kwestii czasu istniało realne zagrożenie, że właściciele nie zdążą ukończyć toru przed planowanym wyścigiem. Ostatecznie Istanbul Racing Circuit został otwarty niecałe dwa miesiące przed GP Turcji – 26 czerwca 2005. Oprócz toru, na kosztujący 200 000 000 $ kompleks składają się też hale zdolne pomieścić imprezy kulturalne i wesołe miasteczko. Przez ekspertów i władze FIA turecka pętla jest uważana za jedną z najbardziej udanych wśród wszystkich obecnie wykorzystywanych.

Prawa autorskie  ·  Kontakt  ·  Info  ·  Linki