Notice: Undefined index: SERVER_PORT in /home2/rossapl1/public_html/rotator/libraries/lib-view-main.inc.php on line 231
Home  |  Modele  |  Ludzie  |  Formuła 1  |  FIA GT  |  La Ferrari  |  Forum
Australia
Malezja
Bahrajn
Hiszpania
Monako
Kanada
USA
Francja
Wielka Brytania
Europa
Węgry
Turcja
Włochy
Belgia
Japonia
Chiny
Brazylia
Grand Prix Hiszpanii Circuit de Catalunya
Raport  |  Tor  |  Info  |  Wyniki  |  Zdjęcia

Treningi · Kwalifikacje

Po średnim początku sezonu Felipe Massa dołączył już do grona kierowców walczących o tytuł mistrza świata. Udowodnił, że przewaga nad McLarenem przez cały czas istnieje – pokonał Hamiltona o 6,8 sekundy i Alonso o 17,5 s. Niestety Raikkonen nie wykorzystał danej mu szansy i po dziewięciu okrążeniach musiał się wycofać ze względu na awarię elektroniki.

Co ciekawe, postawiło to czarnoskórego brytyjczyka w roli samodzielnego lidera klasyfikacji generalnej. Mimo nie wygrania ani jednego wyścigu Lewis wykazuje się systematycznością i skutecznością.

Dla ponad 140 tysiący Hiszpanów zgromadzonych na trybunach wyścig zapowiadał się bardzo emocjonująco i taki też był. Szczególnie dramatyczny przebieg miał pierwszy zakręt – Felipe Massa zdołał bez trudu wybronić na prostej pierwsze miejsce, ale na zakręcie doszedł go od zewnętrznej Alonso i wyrównał się z rywalem. Felipe zamknął go, zjeżdżając do wewnętrznej drugiej części szykany i zmusiło to Fernando do wyjechania poza tor. W wyniku tego dwukrotny mistrz świata spadł na czwarte miejsce, a z nadwyrężonym w ten sposób bolidem nie było łatwo tę sytuację poprawić.

Po pierwszym kółku Massa był już 1,6 s przed Hamiltonem, dalej Raikkonen i Alonso za którymi podążały BMW Saubery – Heidfeld zdołał już dołączyć do Kubicy. Dobrze radę dawali sobie także następni Coulthard i Rosberg oraz Hondy – Barrichello i Buttona. Brak Toyot w tym gronie spowodowany był zwyczajnym pechem – Trulli już przed startem miał ogromne problemy z silnikiem – ostatecznie wystartował, ale później dał sobie spokój; Schumacher już na pierwszym kółku został uderzony w tył przez Alexa Wurza. Austriak na pewno nie zaliczy tego startu do udanych – już po kwalifikacjach głośno wyrażał swoje niezadowolenie.

Na przodzie Massa dalej skutecznie odjeżdżał Hamiltonowi – po dziesięciu okrążeniach różnica wynosiła już 6,6 s. Raikkonen, póki nie został wykluczony przez stosunkowo drobny problem z elektroniką także budował przewagę nad Alonso.

BMW także pozostawało w grze – w wyniku odpadnięcia Ferrari Kubica awansował na czwartą lokatę a Heidfeld nie odpuszczał go na więcej niż dwie sekundy.

Tankowania zaczęły się stosunkowo późno – na 19. okrążeniu – wtedy zjechał do boksów Massa i Alonso. Kubica zjechał na 21., Hamilton okrążenie za nim a Heidfeld na 24. Pech dosięgnął tym razem Niemca – błąd pit crew i opóźniony wyjazd Nicka z niedokręconym kołem kosztował go ponowną wizytę w boksach i ogromną stratę.

Po powrocie wszystkich na tor Massa miał niemal identyczną przewagę 8,8 s nad Hamiltonem, która jednak miała się więcej niż podwoić przez następne 27 okrążeń. Alonso zastosował ciekawą taktykę – na tą część wyścigu wyciągnął twardszą mieszankę, przez co jego tempo się trochę opuściło – do Hamiltona tracił już 10 sekund, za to Kubica był tylko dwie za nim.

Massa ponownie zjechał na 42. okrążeniu, pięć wcześniej niż Hamilton. Alonso został nawet jeszcze jedno dłużej, mimo wszystko McLareny nie mogły się zbliżyć do Ferrari na mniej niż 10 sekund. Alonso, który jechał już na bardziej przyczepnej mieszance w przeciwieństwie do Massy miał realną szansę odrobienia dużej części z siedemnastosekundowej straty, jednak nic z tego nie wyszło. Fernando na pewno liczył na więcej przed miejscową publicznością a i oni sami na pewno też. Tymczasem Massa zdobył drugą wygraną z rzędu a Hamilton aż czwarte podium z rzędu – wynik wręcz niewiarygodny.

Kubica dzięki dobrej postawie bolidu i zespołu mógł dopisać do swojego konta pięć punktów za czwarte miejsce. Zauważalna poprawa Red Bullów zaowocowała konkretnymi punktami – Coulthard zdobył aż cztery – mogło być jeszcze więcej, gdyby nie problemy Webbera. Kovalainen się trochę poprawia, jednak dodatkowy postój pośrodku wyścigu zepchnął go na siódmą pozycję, za Rosberga, dla którego był to stosunkowo udany start. Punktowaną ósemkę zamyka nikt inny jak Takuma Sato, który zdobył tym samym historyczny pierwszy punkt dla Super Aguri. Zespół, który jeszcze niedawno miał problemy z dojeżdżaniem do końca teraz wprawia w zakłopotanie tuzy Formuły 1.

Temperatura powietrza: 28 : 30°C
Temperatura nawierzchni: 38 : 41°C
Słonecznie

Prawa autorskie  ·  Kontakt  ·  Info  ·  Linki