Notice: Undefined index: SERVER_PORT in /home2/rossapl1/public_html/rotator/libraries/lib-view-main.inc.php on line 231
Home  |  Modele  |  Ludzie  |  Formuła 1  |  FIA GT  |  La Ferrari  |  Forum
Australia
Malezja
Bahrajn
Hiszpania
Monako
Kanada
USA
Francja
Wielka Brytania
Europa
Węgry
Turcja
Włochy
Belgia
Japonia
Chiny
Brazylia
Grand Prix Francji Magny Cours
Raport  |  Tor  |  Info  |  Wyniki  |  Zdjęcia

Po trzech nieudanych GP przyszedł wreszcie czas na rewanż – Scuderia Ferrari powraca do pełni sił, nokautując swoich rywali. W ostatnim wyścigu na Magny Cours z dużą przewagą wygrał duet Raikkonen – Massa. Para przekroczyła metę aż o pół minuty przed Hamiltonem, dla którego McLaren przygotował aż trzypostojową strategię, by ten był w stanie nadążyć za przeciwnikami.

Raikkonen po części zawdzięcza swój wynik wspaniałemu startowi, na którym wyprzedził Lewisa. Jak sam twierdzi, jest to zasługa rozwoju zespołu w tym zakresie. Już po pierwszym okrążeniu bolidy Ferrari prowadziły z różnicą 1,2 s pomiędzy sobą.

Za Hamiltonem swoją pozycję utrzymał Robert Kubica, za którymi podążali Giancarlo Fisichella i Nick Heidfeld, który przesunął się o jedną pozycję. O dwie udało się przeskoczyć jadącym dalej Nico Rosbergowi i Fernando Alonso, który zawdzięcza tak odległą lokatę awarii skrzyni biegów na samym początku trzeciego bloku kwalifikacji.

Wedle strategii, Massa czekał na czterosekundową przewagę nad Raikkonenem zanim pojedzie tankować – na 19. okrążeniu miał jej 5,1 s. W tym momencie obydwa McLareny były już trzy okrążenia po swoich pierwszych stopach. Alonso zjechał zapewne troche wcześniej niż przewidywała to uprzednia strategia, za sprawą blokującego go Heidfelda, którego nie był w stanie wyprzedzić. Kubica i Fisichella także zjechali na 19. okrążeniu a Rosberg jedno za nimi. Trzeba było czekać aż do 22., by zobaczyć Raikkonena zjeżdżającego do boksów – wtedy też zjechał Heidfeld.

Po pierwszej serii tankowań stosunkowo duża przewaga Massy zmalała do zaledwie dwóch sekund nad Raikkonenem, który był całe osiem przed Hamiltonem. Za nim podążał niezagrożony z żadnej strony Kubica, na wysokiej piątej lokacie nietankujący jeszcze Button przed znów walczącymi Heidfeldem i Alonso.

Krytycznym momentem walki o końcowe 10 punktów był problem Massy z wyprzedzeniem kilku maruderów na okrążeniu, na którym zjeżdżał do boksów. Po wyprzedzaniu Barrichello, Wurza, Coultharda i Webbera jego przewaga zmniejszyła się do skromnych 1,2 s w połowie dystansu 70-okrążeniowego wyścigu. Do 43. okrążenia, na którym tankował, zdołał wypracować 3,3 sekundową przewagę, ale to nie wystarczyło – Kimi znów przetrzymał kilka okrążeń dłużej, dzięki czemu po wyjeździe z boksów na 25 kółek przed końcem był 1,8 s przed swoim teammate’em.

Przez cały kierowcy Ferrari czuli na plecach oddech Hamiltona, który korzystając z krótkiego pasa boksów rozłożył tankowanie aż na trzy tury. Mimo że nie dogonił Ferrari dojechał na trzeciej pozycji, przez co utrzymuje tendencję dojeżdżania wszystkich swoich wyścigów w F1 na podium.

Po raz kolejny czwartą pozycję wywalczył Kubica. Korzystając ze słabszej dyspozycji Heidfelda, który po poprzedzających wyścig treningach w Wielkiej Brytanii nabawił się kontuzji pleców, Polak był głównym kierowcą zespołu. Dzięki temu to niemu przydzielono agresywniejszą strategię paliwową, co się opłaciło: Robert wybronił swoje miejsce na starcie i bez żadnych problemów przez cały dystans utrzymywał lokatę.

W połowie sezonu bez zmian prowadzi Hamilton, który ma 14 punktów przewagi nad Alonso. Ten jest już tylko trzy przed Massą i pięć przed Raikkonenem. W klasyfikacji konstruktorów przewaga zmalała o 10 punktów do 25.

Temperatura powietrza: 22°C
Temperatura nawierzchni: 32 : 34°C
słonecznie

//-->
Prawa autorskie  ·  Kontakt  ·  Info  ·  Linki