|
Kwalifikacje
Zwycięzca bardzo chaotycznego i dramatycznego GP Europy nie był znany właściwie do samego końca – został nim w końcu Fernando Alonso. Okryta złą sławą pogoda wokół Nuerburgu odegrała kluczową rolę podczas tego nieprzewidywalnego i momentami niezdarnego wyścigu, pomogła też Hiszpanowi skraść pozycję lidera Massie, korzystając między 5. a 6. zakrętem z problemów Brazylijczyka z wibracjami bolidu. Ten bardzo sowity zastrzyk punktów pozwolił Alonso na ponowne walczenie na równi z Hamiltonem, którego baśniowa podróż przez Formułę 1 przeżyła poważne załamanie. Awaria w kwalifikacjach i bezużyteczne dziewiąte miejsce na mecie to pierwszy policzek dla Lewisa. Wcześniejszy faworyt Kimi Raikkonen nie zdołał odczarować toru, na którym niezależnie od bolidu ciężko mu dojechać do mety. Fin skończył tym samym szczęśliwą passę i oznacza kolejne kłopoty Ferrari z niezawodnością.
Wyścig zaczynał się co prawda na suchej nawierzchni, choć nad torem wisiały już nisko ciemne chmury. Wszyscy oprócz debiutującego w Spykerze Markusa Winkelhocka postawili na slicki, co za chwile miało okazać się poważnym błędem. Zanim jednak do tego doszło, Felipe Massa zdołał na starcie wyprzedzić Alonso i miał też zamiar na pierwszym zakręcie wyprzedzić Raikkonena, manewr się jednak nie udał i o mało co nie zepchnął go wgłąb stawki. Jeszcze lepiej poszło Hamiltonowi, który startując z 10. lokaty zdołał się przebić przez wszystkich rywali aż do trójki McLaren-Ferrari. Na pierwszym zakręcie wyprzedził obydwa Saubery i z sytuacji tej wyraźnie niezadowolony był Nick Heidfeld – chwile potem próbował odbić sobie straconą lokatę na Kubicy, ten jednak zamknął mu drogę po wewnętrznej. Polak musiał tego później żałować – Niemiec nie odpuścił i zahaczając o Roberta wprawił go w obrót. Ten zdołał jeszcze uszkodzić tył Hamiltona, który tym samym przesunał się na koniec stawki.
To już chwilę później nie miało znaczenia, kiedy otworzyły się niebiosa wprowadzając totalny chaos i dezorientację. Wszyscy jak najszybciej zjeżdżali do boksów i wtedy już zaczął się horror Raikkonena – źle obliczył przyczepność i na dojeździe został wyrzucony na tor, przez co musiał pokonać jeszcze jedno całe okrążenie. Wszyscy przerzucili się na intermediaty, które okazały się niewystarczające – szczególnie na pierwszym zakręcie, który zamienił się w rzekę. Pierwszym z pechowców był Button, który korzystając z sytuacji przebił się z 17. na trzecią pozycję, jednak zakończył swoją przygodę z GP Europy zaledwie kilkadziesiąt metrów po wyjechaniu z pitów. Kolejny był Hamilton, któremu w dość kontrowersyjny sposób pozwolono kontynuować jazdę – z pomocą żurawia. Za nim przez pułapkę żwirową przelatywali Rosberg, Sutil, Speed i, już po wyjeździe safety cara, Vitantonio Liuzzi.
Warunki okazały się za trudne nawet na jazdę za samochodem bezpieczeństwa i wyścig został wkrótce przerwany. Po pół godziny został wznowiony z Markusem Winkelhockiem na czele – jeśli Niemiec miał jechać tylko jeden wyścig, musiał on być godny zapamiętania! Słońce szybko suszyło tor i dalej jadąc za samochodem bezpieczeństwa Hamilton – dublowany przez resztę stawki - skorzystał z przysługującego mu prawa wyprzedzenia wszystkich kierowców i powrotu na koniec stawki. Nie powrócił jednak do niej, a zjechał do boksów gdzie zmienił opony na slicki. Okazało się jednak, że podjął złą decyzję – wpadał w kolejne pułapki piaskowe i przez następne okrążenia miał duże problemy z przyczepnością, tracąc średnio 12 sekund na okrążeniu do liderów. Obserwując czasy Lewisa reszta stawki postanowiła zjechać na zmianę kilka okrążeń później. Massa czuł się na suchym zdecydowanie lepiej niż Alonso, który powoli odpadał od lidera i wpadał w objęcia Raikkonena, który zdołał się już przebić na trzecie miejsce. Za nimi podążali Webber i Coulthard.
Raikkonen szybko zbliżył się do skrzyni biegów Alonso, wkrótce miał jednak tajemniczo zwalniać, ujawniając poważne problemy. Ledwo co zdołał dojechać do początku pitlane, kiedy jego bolid całkowicie wyzionął ducha. Nawet sprowadzenie 80-letniej babci Raikkonen na wyścig nie pomogło w przełamaniu klątwy!
Przez następne okrążenia na przodzie Massa komfortowo odjeżdżał Alonso, będąc jednoznacznym pretendentem do wygranej. Gorące chwile po raz kolejny przeżył Heidfeld, tym razem optymistycznie atakując Schumachera. Tym razem skończyło się to jednak na poważnym zderzeniu, które wyeliminowało Toyotę z dalszej jazdy. Hamilton w tym czasie robił poważne postępy, odbierając sobie nawzajem z Massą tytuł najszybszego okrążenia wyścigu, punkty były mimo wszystko nadal odległe. Nie powstrzymało go to jednak przed odważnym manewrem wyprzedzenia Fisichelli po zewnętrznej przy około 200 km/h na zimnych oponach, częściowo korzystając z trawy. W nagrodę kilka chwil później pod wpływem niebieskiej flagi zmuszony był ustąpić liderom.
Ale pogoda postanowiła spłatać figla jeszcze raz. Ciemne chmury zwiastowały kolejny porządny prysznic – wtedy Kovalainen postanowił postawić wszystko na jedną kartę, zakładając intermediaty na całkowicie suchą nawierzchnię. Decyzja została podjęta dwa okrążenia za wcześnie, co kosztowało Fina ok. 20 sekund.
Mimo niskiej temperatury gorące chwile przeżywali fani Ferrari i McLarena, kiedy Alonso i Massa zjechali razem do pitstopów na zmianę opon, z Fisichellą między nimi. Lizakowy McLarena podjął odważną decyzję wypuszczając Fernando kilka centymetrów przed Giancarlo. Hiszpan myślał już jednak tylko o zdobyciu pierwszej od GP Monako wygranej. Szybko nadrabiał startę do Massy, który musiał zmagać się z trudnym do opanowania bolidem. Wytrzymał tylko sześć zakrętów – bardzo wprawnym ruchem Alonso zmusił Massę do odpuszczenia, co w końcu doprowadziło do zderzenia – obyło się bez konsekwencji. Felipe starał się nawiązać walkę jeszcze przez jakiś czas, musiał jednak uznać wyższość Alonso i był z tego powodu wybitnie niezadowolony, czego dał wyraz po zakończeniu wyścigu. Brazylijczyk jednak nie ma podstaw do narzekań – manewr był ostry, ale fair.
Takie warunki pogodowe mogły zapowiadać przewrót w zestawieniu punktowym i rzeczywiście tak też się stało. Alonso zmniejszył stratę do Hamiltona do tylko dwóch punktów, ustawiając przewagę kierowców McLarena nad Ferrari na poziomie 20 punktów. Nie stawia do Raikkonena i Massy w najlepszej sytuacji, szczególnie kiedy dysponowali najlepszą konstrukcją...
Temperatura powietrza: 18°C
Temperatura nawierzchni: 26 : 29°C
na zmianę burze i słonecznie
|