Notice: Undefined index: SERVER_PORT in /home2/rossapl1/public_html/rotator/libraries/lib-view-main.inc.php on line 231
Home  |  Modele  |  Ludzie  |  Formuła 1  |  FIA GT  |  La Ferrari  |  Forum
Australia
Malezja
Bahrajn
Hiszpania
Monako
Kanada
USA
Francja
Wielka Brytania
Europa
Węgry
Turcja
Włochy
Belgia
Japonia
Chiny
Brazylia
Grand Prix Belgii Spa-Francorchamps
Raport  |  Tor  |  Info  |  Wyniki  |  Zdjęcia

Treningi · Kwalifikacje

Scuderia Ferrari powróciła na szczyt klasyfikacji konstruktorów, choć większą zasługę miała w tym czwartkowa decyzja sądu w Paryżu niż komfortowe podwójne zwycięstwo w niedzielę. Kimi Raikkonen wygrał we wspaniałym stylu, podtrzymując swoje nadzieje na pierwszy tytuł mistrzowski. Jego F2007 zapewniło sobie wygodną pozycję już na samym początku, powiększając tylko przewagę nad Felipe Massą w bliźniaczej konstrukcji, czego apogeum miało miejsce podczas pierwszych tankowań. Do końca już tylko spokojnie kontrolował przebieg wyścigu i Massę, który usilnie próbował zmniejszyć stratę.

McLaren nie miał żadnej odpowiedzi na wspaniałą formę Ferrari. Alonso zajął najniższy stopień podium, ale w żadnym momencie wyścigu nie mógł nawet liczyć na zaatakowanie Massy. Ale Hiszpan i tak musi być zadowolony, w końcu zmniejszył stratę do Hamiltona w klasyfikacji o kolejny punkt. Ten skończył co prawda tylko jedno miejsce za nim, ale teraz jego przewaga nad wiceliderem wynosi tylko dwa oczka. Sprawy dla McLarena mogły przybrać jeszcze gorszy obrót, gdy na dwóch pierwszych zakrętach – La Source i Eau Rouge Lewis odważnie atakował swojego kolegę z zespołu – na pierwszym ostrym zakręcie skończyło się to szerokim wyjazdem poza tor (Anglik ma szczęście, że na tegoroczny wyścig banda została wydatnie oddalona) a na szybkim łuku pod górę w dolince Eau Rouge prawie wypchnął Alonso – ale w końcu wymiękł i zahamował oddając mu pole walki.

Za bezkonkurencyjną czwórką mogliśmy za to obserwować ciekawą walkę „the best of the rest”, w której brało udział kolejnych czterech kierowców. Heidfeld miał kiepski start na którym stracił kilka pozycji, więc odrobienie pozycji do piątej należy uznać za wyczyn. Webber był jedną z gwiazd weekendu – oprócz dobrego miejsca należy pochwalić walkę koło w koło z Kovalainenem na końcu prostej przed Les Combes. Rosberg jechał dobrze, choć z piątej pozycji startowej powinien był wycisnąć więcej. Ostatni punkcik zabrał Kovalainen, który na mecie zaledwie o pół sekundy wyprzedził Kubicę. Polakowi należą się brawa za ambitną walkę mimo startu z czternastej pozycji i blokowania przez kierowców z dużą ilością paliwa. Kubica wyprzedził Kovalainena w 1/3 dystansu, ale pitstope roszady umieściły go znowu za nim, przy czym drugi raz Fin nie dał się już podejść, zabierając tym samym punkt Robertowi, któremu się chyba jednak bardziej należał.

Co rzadko się zdarza w tym sezonie, Schumacher dojechał przed Trullim – Toyoty uplasowały się odpowiednio na miejscach 10. i 11. Dalej zameldowali się Liuzzi i Barrichello, którzy przyjechali przed zwyczajowymi zapełniaczami ostatnich pozycji – Sutilem, Sato, Davidsonem i Yamamoto. Nie oddaje to fenomenalnej postawy Sutila, który wycisnął 110% możliwości Spykera – po pierwszym tankowaniu był 12., wyprzedzając np. Coultharda i Trulliego. Mimo że stracił trochę werwy na twardszych oponach, pokazał że ma talent i potencjał godny bardziej reprezentacyjnego zespołu.

Trudów dwóch bardzo szybkich wyścigów pod rząd nie wytrzymały silniki lub hydraulika aż pięciu kierowców – Fisichelli, Vettela, Coultharda, Wurza i Buttona. Nawet jeśli na Monzy nie dojechał pechowo tylko Massa, długie proste z ostrymi dohamowaniami i szybkie łuki z dużymi przeciążeniami dały się we znaki.

Końcówka sezonu wita nas więc z walką o tytuł mistrza świata równie zaciętą, co od początku sezonu. Już za jakieś 10 dni zespoły powinny przybywać pod górę Fuji, gdzie odbędzie się pierwszy w historii F1 wyścig na obiekcie należącym do Toyoty. Na szybkiej i krótkiej pętli Ferrari zdają się mieć przewagę technologiczną nad McLarenami, a będący u szczytu formy Raikkonen jest jeszcze w stanie zatrząść klasyfikacją... Czy Hamilton wytrzyma narastający nacisk? Czy Alonso zgarnie hat-trick mimo kiepskich stosunków z zespołem? A może to Raikkonen zdobędzie swój pierwszy tytuł, przeciwstawiając się pechu? Ostatnie trzy wyścigi będą na pewno ciekawe...

Temperatura powietrza: 21 °C
Temperatura nawierzchni: 26 : 27 °C
bezchmurnie, słonecznie

Prawa autorskie  ·  Kontakt  ·  Info  ·  Linki