Home  |  Modele  |  Ludzie  |  Formuła 1  |  FIA GT  |  La Ferrari  |  Forum
Australia
Malezja
Bahrajn
Hiszpania
Monako
Kanada
USA
Francja
Wielka Brytania
Europa
Węgry
Turcja
Włochy
Belgia
Japonia
Chiny
Brazylia
Grand Prix Australii Albert Park Circuit
Raporty  |  Tor  |  Info  |  Wyniki  |  Zdjęcia

Treningi · Kwalifikacje

Michael kto? Raikkonen zapoczątkował poschumacherową erę we wspaniałym stylu, zdobywając pewną wygraną na torze Melbourne Park. Jest to pierwszy od 18 lat przypadek, kiedy w Ferrari wygrywa debiutujący kierowca, wcześniej był to Nigel Mansell na torze Jacarepagua, wygrywając GP Brazylii ’89.

Najgroźniejszymi konkurentami Fina były McLareny Fernando Alonso i Lewisa Hamiltona, który zaliczył godny podziwu debiut w Formule 1. Anglik sprostał wymaganiom, utrzymując wysokie tempo unikając przy tym poważniejszych błędów. Przez większą część swojego pierwszego wyścigu był nawet przed Hiszpanem (do drugich pit stopów), a przez pewien czas nawet prowadził. Jest to pierwsze takie osiągnięcie od 1996, kiedy Jacques Villenueve w swoim debiucie – także w Australii – zajął drugą lokatę.

Godna odnotowania jest też wysoka forma BMW Saubera. Istniejący drugi sezon team miałby obydwu kierowców w pierwszej piątce, gdyby nie awaria skrzyni biegów Roberta Kubicy, która wyeliminowała go z dalszej jazdy. Spisujące się powyżej oczekiwań Super Aguri nie wytrzymały trudów wyścigu, tracąc swoje pozycje – nadal jest jednak bardzo dobrze. Obawy związane z formą Toyoty okazały się na wyrost – zarówno Schumacher jak i Trulli zaprezentowali dobrą jazdę.

W bolidzie Felipe Massy wymieniono przed wyścigiem silnik, co zepchnęło go na koniec stawki, za to Christian Albers startował z pit lane. Z czołówki tylko Heidfeld wybrał na początek miękkie opony.

Przy starcie Raikkonen bez problemów obronił swoją pozycję, dobrze wystartował Heidfeld, który przebił się na drugą pozycję. Wykorzystując tor jazdy Kubicy, Hamilton wyprzedził swojego kolegę z zespołu, dziedzicząc po nim trzecie miejsce.

Pierwsze okrążenie nie ujrzało żadnych, tak typowych dla tego toru zderzeń – ukończono je właściwie w jednej grupie, bez wyraźnych przetasowań – kolejność była następująca: Raikkonen, Heidfeld, Hamilton, Alonso, Kubica, Fisichella, Webber, Schumacher, Sato, Trulli. Massa zdołał przebić się na osiemnastą pozycję. Z tyłu Davidson zaliczył kontakt z Albersem, którego obróciło – choć obydwaj byli w stanie kontynuować wyścig.

Massa przez cały czas próbował nadrabiać straty, niestety pełen bak paliwa i wolniejsi przeciwnicy skutecznie mu w tym przeszkadzali. Na szóstym okrążeniu podkręcił silnik, gładko przejeżdżając koło Coultharda na głównej prostej, ale to oznaczało początek procesji za Hondami. Z przodu jego teammate wyrobił sobie czterosekundową przewagę nad drugim Heidfeldem, który był trzy sekundy przed McLarenami.

Hamilton nie dawał za wygraną, starając się stracić jak namniej czasu do Fina, ale kiedy on kolejny raz ustanowił rekord okrążenia – tym razem 1:27.075 – Anglik dwoma kołami wyjechał z toru. Na 10. okrążeniu podniósł poprzeczkę jeszcze wyżej – do 1:26.577 – mimo braku kontaktu z zespołem przez zepsute radio. Ironicznie można stwierdzić, że stanowiło to nawet zaletę dla oziębłego Fina.

Okrążenie 11. było świadkiem pierwszego odpadnięcia sezonu, do tego z bardzo mało mądrego powodu. Pechowcem okazał się Albers na Spykerze - Holendrowi wypadła z ucha słuchawka, a gdy ten próbował ją spowrotem włożyć na miejsce, przegapił punkt hamowania, rozbijając się o barierki. W związku z ryzykiem wyjazdu samochodu bezpieczeństwa na tor i nowymi przepisami z tym związanymi, boksy zamarły. Tym razem wystarczyła żółta flaga.

Na dwunastym okrążeniu Raikkonen miał już dziesięciosekundową przewagę i skład pierwszej dziesiątki nie ulegał zmianom. Nick Heidfeld na 14. okrążeniu jako pierwszy zjechał do boksu, co było do przewidzenia biorąc pod uwagę miękkie opony i małą ilość paliwa w kwalifikacjach. Strategia zdawała się jednak działać na jego niekorzyść – nie zdołał już wyprzedzić Kubicy do czasu jego odpadnięcia. W tym samym momencie Barrichello wyprzedził Buttona i trzy okrążenia później to samo zrobił Massa, który na Hondach stracił bardzo dużo czasu.

Niewiadomą było, kiedy Raikkonen zjedzie do boksów – momentem tym okazało się być 18. okrążenie, kiedy pierwszy raz od początku wyścigu McLareny zaczęły odnotowywać najlepsze czasy. Efektem tego było liderowanie Lewisa Hamiltona, dla którego był to przecież pierwszy wyścig w Formule 1! Gorące chwile przeżyli fani Renault i Toyoty, widząc najeżdżające na siebie bolidy Trulliego i Fisichelli na wyjeździe z boksów – obyło się bez stłuczek.

Po pierwszej serii tankowań klasyfikacja przedstawiała się następująco: Raikkonen, 12 sekund za nim Hamilton, 2 sekundy później Alonso, dalej Kubica, Heidfeld, Fisichella, Kovalainen, Rosberg i Massa już dziewiąty, choć nadal nie tankował (podobnie jak Heikki i Nico).

Ci dwaj zatankowali niedługo w jednej chwili i zwykle świetnie przyspieszające Renault musiało uznać wyższość Williamsa. Massa zatankował ostatecznie na 29. okrążeniu wracając na dziesiątą pozycję. Okrążenie później z toru wypadł Scott Speed, zostawiając STR2 na środku połaci zieleni – druga eliminacja w tym sezonie. Na tankowaniu bardzo dużo stracił Mark Webber – do tej pory dobrze radzący sobie swoim stosunkowo słabym Red Bullem napotkał kłopoty przy tankowaniu – najpierw klapkę wlewu paliwa trzeba było otwierać ręcznie, potem otworzyła się sama na torze, zaburzając optymalny przepływ powietrza. Efektem tego Webber spadł na 14. pozycję i już nie wrócił na punktowane.

Na 35. okrążeniu na pierwszym okrążeniu chcący nadgonić Rosberga Kovalainen obrócił się, co wykorzystał Massa wymijając go bez problemów. Brazylijczyk był już na siódmej lokacie, która szybko stała się szóstą po awarii skrzyni biegów Kubicy, która zdaje się być najsłabszym ogniwem F1.07.

Na 38. okrążeniu swojego teammate’a zdublował Kimi Raikkonen, który przez cały czas utrzymywał niesamowite tempo - 1:26.172, następnie 1:25.929, w końcu rekordowe 1:25.235 na 41. okrążeniu.

Najbardziej wyrównaną walkę prezentowali kierowcy McLarena – Hamiltonowi stopniowo topniała przewaga nad aktualnym mistrzem świata, którą ostatecznie zniweczył Takuma Sato – napotkany maruder wykonał swoją typową sztuczkę nie spoglądania w tylne lusterka, blokując czarnoskórego kierowcę. W połączeniu z późniejszym tankowaniem Hiszpana dało to wymianę na drugiej.

Drugi pit stop Raikkonena także przebiegł bez żadnych problemów, mimo że trzy zakręty później o mało co nie wypadł z toru – mimo wszystko niewzruszony kontynuował jazdę. Podobnie jak Mark Webber, który wykonał 360-tkę tuż przed wjazdem do boksów.

W tym raczej monotonnym wyścigu wreszcie Coulthard dał pożywkę stacjom telewizyjnym – na najostrzejszym, trzecim zakręcie toru optymistycznie zaatakował po wewnętrznej Alexa Wurza – a że jechał zdecydowanie za szybko, podbił się o Williamsa o mało co nie ucinając Austriakowi palców i głowy.

Po pięćdziesięciu okrążeniach kolejność przedstawiała się w sposób następujący – Raikkonen 13 sekund przed Alonso, 6 sekund przed Hamiltonem. Za nimi Heidfeld, Fisichella i Massa.

Jak się okazało później, awansujący o 16 pozycji Felipe przejechał całą pierwszą połowę wyścigu na miękkich oponach. Na cztery okrążenia przed końcem ostrzył sobie zęby na pozycję Fisichelli, mając do niego straty raz 0.3, raz 0.4 sekundy. Ostatecznie na mecie Włoch wygrał z nim o połowę długości bolidu.

Pierwszy przejechał ją jednak Kimi Raikkonen, zaliczając swoją pierwszą wygraną od GP Japonii 2005. Fin przejeżdżając spokojniej ostatnią część wyścigu pozwolił Alonso na zbliżenie się na siedem sekund, za nim wyścig ukończył Hamilton – był to najlepszy debiut dla brytyjskiego kierowcy od 40 lat. Ron Dennis już teraz mówi, że Lewis prędzej czy później zdobędzie mistrzostwo świata.

Mimo fenomenalnego przygotowania bolidu F2007 ciągle znakiem zapytania pozostaje chłodzenie. Wątpliwości zostaną rozwiązane już za trzy tygodnie na GP Malezji – najgorętszym wyścigu sezonu.

Temperatura powietrza: 21°C
Temperatura nawierzchni: 33 : 34°C
sucho, bezchmurnie

Prawa autorskie  ·  Kontakt  ·  Info  ·  Linki